Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Największa sensacja w 1. kolejce Ligi Mistrzów. "Nikt nie mógł tego przewidzieć"

- Po błędach na początku sezonu wiele osób ich krytykowało. Teraz będą musieli długo milczeć. Zwycięstwo z Realem Madryt to dla Szachtara niespodzianka, a nawet sensacja. Nazwijcie to, jak chcecie, ale nikt nie mógł tego przewidzieć - mówił Sport.pl dziennikarz ukraińskiej telewizji Football 1, Dmytro Szpyrko.

"Szachtar, osłabiony jak kadra Ukrainy przed meczem z Hiszpanią, tak jak Ukraina zmienił pasażerów z przypadku w bohaterów" - pisał portal sport.ua o sensacyjnej wygranej 3:2 Szachtara Donieck z Realem Madryt w pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Po pierwszej połowie i golach Tete, Solomona i samobójczym trafieniu Varane'a goście prowadzili w Madrycie aż 3:0. Później Real zdołał zdobyć dwa gole dzięki Modriciowi i Viniciusowi, a w 92. minucie Federico Valverde wyrównał, ale po interwencji VAR trzeciej bramki nie uznano. Ukraińcy mogli się cieszyć wielkim zwycięstwem. W Hiszpanii zaczynają się martwić tak słabymi wynikami i grą Realu. - Szachtar Donieck, zespół, który uciekł z karetki, pokonał Real. Wypadałoby w Madrycie bić na alarm - pisali dziennikarze "El Mundo".

Zobacz wideo Marek Papszun tłumaczy: Mamy przewagę, bo budujemy zespół od II ligi [SEKCJA PIŁKARSKA #68]

To dzięki nim pomimo problemów "Szachtar miał wszystko, co niezbędne w takim meczu"

Na Ukrainie zwycięstwo Szachtara zdziwiło całe piłkarskie środowisko. - To niespodzianka, a nawet sensacja. Nazwijcie to, jak chcecie, ale nikt nie mógł tego przewidzieć - mówił nam dziennikarz najważniejszej sportowej telewizji na Ukrainie - Football 1, Dmytro Szpyrko. - Real Madryt zlekceważył rywali. W Szachtarze nie było przecież Stepanenki, Moraesa, Alana Patricka, Matwijenki, Krywcowa, Kowałenki, Taisona czy Ismaily'ego, a Pjatow siedział na ławce rezerwowych. To wszystko kluczowi zawodnicy, a udało się poradzić sobie z klasową drużyną bez nich - tłumaczył. 

- To zwycięstwo, które zapisałbym Luisowi Castro. Trener Szachtara nawet bez liderów był w stanie nakreślić świetny plan dla drużyny i go zrealizować. Udowodnił, że potrafi pracować z młodymi zawodnikami, a oni coraz częściej stają się twarzami tego zespołu - zauważył Szpyrko. W mediach najczęściej pojawiała się historia Tete, któremu w brazylijskim Gremio nikt nie chciał dać szansy w pierwszym zespole. Zawodnik podjął decyzję o odejściu z drużyny i usłyszał, że "nikt nie będzie po nim płakał". W Madrycie rządził na boisku - zdobył jednego gola i był zaangażowany we wszystkie akcje bramkowe.

- Pojawiła się nowa generacja - Tete, Dodo, Solomon czy Marcos Antonio. Oni i coraz odważniejszy na boisku Kornienko zrobili największy progres w ostatnich miesiącach. To fenomenalne: dzięki nim Szachtar miał wszystko, co niezbędne w tak ważnym meczu, pomimo wielkich problemów - podsumował Szpyrko. 

"Szachtar był krytykowany przez wiele osób. Teraz będą musieli długo milczeć"

Na co stać drużynę z Doniecka? - Nie wyciągałbym pochopnych wniosków. Bo to zwycięstwo da drużynie sporo optymizmu, wyżej oceniam też ich szanse na wyjście z grupy. Ale tam wszystko jest nieprzewidywalne. Jednak dzięki temu wynikowi mam wrażenie, że Ukraińcy znów będą mogli cieszyć się graniem na wiosnę w Lidze Mistrzów - wskazał Dmytro Szpyrko.

- Po błędach na początku sezonu wiele osób ich krytykowało. Teraz będą musieli długo milczeć - dodawał Szpyrko. W lidze ukraińskiej po sześciu meczach Szachtar jest na trzecim miejscu w tabeli z 12 punktami w dorobku. Kolejny mecz Ligi Mistrzów Ukraińcy rozegrają już w przyszłym tygodniu. Tym razem zmierzą się u siebie z Interem we wtorek, 27 października o godzinie 18:55. 

Przeczytaj także: