Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Morata bohaterem, ale Kędziora nie ma się czego wstydzić. Polski mecz w Lidze Mistrzów dla Juventusu

Alvaro Morata bohaterem Juventusu! Dzięki dwóm bramkom Hiszpana mistrz Włoch pokonał w Kijowie Dynamo 2:0. Tomasz Kędziora rozegrał poprawne zawody. Wojciech Szczęsny zbyt wiele pracy nie miał, ale w doliczonym czasie popisał się świetną paradą.

Tomasz Kędziora, jako junior Kolejorza, z bliska mógł podziwiać grę Leo Bonucciego i Giorgio Chielliniego. Dziesięć lat później mierzył się z dwoma doświadczonymi Włochami w Lidze Mistrzów. We wtorek, wspomniana trójka - ze względu na zajmowanie pozycje - zbyt często się nie spotykała na murawie. Kędziorę głównie nękał Federico Chiesa, który, pod nieobecność Cristiano Ronaldo, napędzał wiele ataków Starej Damy. Kilka dni temu obaj panowie spotkali się w meczu Polska - Włochy (0:0). Jednak wtedy Chiesa był ustawiony jako ofensywny prawoskrzydłowy w systemie (4-3-3), więc głównie mierzył się z Bartoszem Bereszyńskim, który biegał na lewej obronie. We wtorek Chiesa pełnił rolę prawego wahadłowego (w 3-5-2), dlatego jego naturalnym przeciwnikiem był właśnie Kędziora.

Zobacz wideo "Milik popełnił błąd, ale będzie miał lepszą pozycję negocjacyjną"

Niemrawy początek Kędziory. Później było już tylko lepiej

Już w 12. minucie były skrzydłowy Fiorentiny z łatwością minął Kędziorę i mocnym strzałem próbował zaskoczyć bramkarza Dynama Kijów, ale wywalczył tylko rzut rożny. Chwilę później Polak przegrał kolejny pojedynek, tym razem z Chiellinim, jednak Włoch strzelał głową niecelnie.

W pierwszej połowie nie padły żadne gole, ale to Juventus przeważał, częściej przebywał na połowie rywala. Kędziora tylko raz zapędził się pod bramkę Wojciecha Szczęsnego, kiedy oskrzydlał akcję Wiktora Cyhankowa. Polak popisał się niezłym dośrodkowaniem, ale napastnicy Dynama przegrali powietrzne starcie z Merihem Demiralem, który zastąpił kontuzjowanego Chielliniego.

Tuż po zmianie stron Juventus objął prowadzenie. Chiesa z łatwością ograł Cyhankowa i zagrał wzdłuż bramki do Aarona Ramseya, który piętą odegrał do Dejana Kulusevskiego, a ten oddał strzał. Heorhij Buszczan wybronił uderzenie Szweda, ale przy dobitce Alvaro Moraty był już bezradny.

Udany występ Szczęsnego i poprawny mecz Kędziory

Gdy Dynamo przegrywało, to Kędziora coraz chętniej chciał brać udział w akcjach ofensywnych, ale Cyhankow, który biegał przed Polakiem, zazwyczaj zapraszał do akcji innych graczy. 22-letni Ukrainiec opuścił murawę w 69. minucie, a już 120 sekund później Kędziora mógł mieć asystę, ale Witalij Bujalski fatalnie przyjął piłkę w polu karnym Juventusu. Na kwadrans przed końcem meczu były zawodnik Lecha próbował zaskoczyć obronę rywali długim podaniem w kierunku napastników, ale Wojciech Szczęsny czujnie wyszedł z bramki. Bramkarz mistrza Włoch nie miał zbyt wielu trudnych strzałów do obrony, ale i tak zdołał zaliczyć cztery udane interwencje. Szczęsny zaliczył udany mecz, ale prawda jest taka, że tylko w doliczonym czasie gry musiał wykazać się czymś ekstra, gdy efektownie obronił strzał Serhija Sydorczuka.

Natomiast Kędziorę można pochwalić za solidny występ na tle mocnego rywala. W ostatnich miesiącach Kędziora, właśnie dzięki solidnej grze, stał się pewnym punktem reprezentacji. Jerzy Brzęczek docenia fakt, że 26-latek nie zagra poniżej pewnego poziomu. Tak też było we wtorek. Oczywistych błędów nie popełniał, choć bywał spóźniony względem Chiesy. Starał się za to podłączać do ataków i jego dośrodkowania nie były złe, jednak nie był to poziom wrzutek, do jakich przez lata przyzwyczaił kibiców reprezentacji Łukasz Piszczek.

Morata bohaterem

Ostatecznie Juventus wygrał 2:0, bo w 84. minucie Morata celnym strzałem głową wykorzystał świetne dośrodkowanie Juana Cuadrado. Juventus został liderem grupy H. Dynamo i Juve rywalizują także z Barceloną oraz węgierskim klubem - Ferencvaros.