Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Historyczny sukces zespołu Henninga Berga! "Działy się niesamowite rzeczy. Byli lepsi od Legii"

Omonia Nikozja awansowała do IV decydującej rundy el. Ligi Mistrzów. Piłkarze Henninga Berga niespodziewanie wyeliminowali Crvenę Zvezdę Belgrad po rzutach karnych (po 120 minutach rywalizacji było 1:1). Norweski trener w rozmowie z "Super Expressem" opowiedział o kulisach świętowania awansu. - W sumie to działy się niesamowite rzeczy, jak po zdobyciu mistrzostwa Polski z Legią - zdradził Berg.
Zobacz wideo Brzęczek miał odmłodzić kadrę? Boniek: To nie był jego cel

- Cypryjczycy nie byli faworytem w tym meczu i przebieg spotkania to potwierdzał. Goście z Belgradu częściej strzelali na bramkę rywali, przeprowadzili też więcej groźnych akcji, ale to gospodarze byli bardziej skuteczni i mieli więcej szczęścia - pisał Michał Kiedrowski w swoim tekście. O awansie do IV rundy kwalifikacji LM zadecydował konkurs rzutów karnych, w którym piłkarze z Cypru nie pomylili się ani razu, natomiast w zespole rywali jedenastek nie wykorzystali Diego Falcinelli i Milos Degenek.

Dla cypryjskiego zespołu awans do ostatniej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów jest sporym sukcesem. Wcześniej Omonia Nikozja wyeliminowała Legię Warszawa, wygrywając na Łazienkowskiej 2:0 po dogrywce. W I rundzie również potrzebowała 120 minut, aby pokonać 1:0 Ararat z Armenii.

Zespół Henninga Berga zagra co najmniej w fazie grupowej Ligi Europy. Historyczny sukces 

Jednym z ojców awansu Cypryjczyków do decydującej rundy eliminacji LM jest Henning Berg, były szkoleniowiec Legii Warszawa, który w rozmowie z "Super Expressem" ujawnił kulisy świętowania zespołu po wyeliminowaniu Crvenej Zvezdy Belgrad. -  Ale... wczoraj świętowanie było, oj było. W sumie to działy się niesamowite rzeczy, jak po zdobyciu mistrzostwa Polski z Legią. Wprawdzie graliśmy przy pustych trybunach, ale fani zgromadzili się pod obiektem. Szczerze mówiąc, mieliśmy problem z tym, żeby wydostać się ze stadionu. Pojechaliśmy autokarem do miasta i tam cieszyliśmy się z naszymi fanami. To znaczy: nie chodziło tylko o wygraną nad Crveną Zvezdą. Kilka miesięcy temu, przez to, że wirus przerwał ligę, która później nie została dokończona, nie było okazji do fety. Teraz jednak odrobiliśmy to z nawiązką - powiedział norweski trener Omonii.

- Podstawowy cel, czyli faza grupowa Ligi Europy, po raz pierwszy w historii klubu, została już osiągnięta, ale chcemy podnieść sobie poprzeczkę, nie mamy nic do stracenia. Choć wiemy, że skala trudności rośnie. Crvena Zvezda była lepsza od Legii, a Olympiakos jest lepszy od Crvenej Zvezdy. Ale spróbujemy - dodał Berg.

W play-offach Omonia zmierzy się z Olympiakosem Pireus. Pierwszy mecz w Grecji 23 września, a rewanż w Nikozji 29 września.

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Przeczytaj także: