Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Aleksandar Vuković tłumaczy porażkę Legii Warszawa w el. Ligi Mistrzów

- To był dla nas nieudany mecz pod wieloma względami: niezasłużona czerwona kartka, potem nieodgwizdany rzut karny, słupek przy 0:0 - wymieniał Aleksandar Vuković, trener Legii Warszawa, która w środę odpadła z Ligi Mistrzów.

- Skład, na który dzisiaj postawiłem, jest gotowy, by podołać wyzwaniu - mówił w TVP Sport przed meczem Aleksandar Vuković. Ale ten skład nie podołał. Odpadł z Ligi Mistrzów w drugiej rundzie eliminacji po porażce 0:2 z prowadzoną przez Henninga Berga Omonią Nikozja. Ta w środę przy Łazienkowskiej też nie grała jakoś porywająco, ale od 56. minuty miała przewagę jednego piłkarza (z boiska wyleciał Igor Lewczuk), a do strzelenia obu goli potrzebowała dogrywki.

Zobacz wideo Bartosz Kapustka w Legii. "Vuković potrafi odbudować piłkarzy"

Vuković po odpadnięciu Legii z Ligi Mistrzów

- To był dla nas nieudany mecz pod wieloma względami: niezasłużona czerwona kartka, potem nieodgwizdany rzut karny, słupek przy 0:0 - wymieniał po spotkaniu Vuković i wrócił jeszcze do pierwszej żółtej kartki dla Lewczuka. - Jej też nie powinno być. Jest faul Vako [Waleriana Gwilii], a kartkę dostaje Igor - kręcił nosem trener Legii.

- Poza tym mecz długo był wyrównany. W drugiej połowie było widać, że zaczynamy dominować. Stwarzaliśmy zagrożenie, nawet grając w dziesiątkę, ale rzut karny w takim momencie dodatkowo utrudnił nam zadanie - przyznał Vuković. Po czym dodał: - Musimy uznać zwycięstwo rywali. Pozostaje nam teraz gra tylko o Ligę Europy. Wiadomo, że chcieliśmy więcej i to jest trudny moment, ale faza grupowa LE cały czas jest jest w naszym zasięgu.

Legia rywala - a być może wolny los, bo to się też może przydarzyć (więcej tutaj) - w trzeciej rundzie el. LE (czyli przedostatniej), pozna 1 września. Spotkanie rozegrane zostanie 24 września. Po losowaniu okaże się czy przy Łazienkowskiej - jak do tej pory, w dwóch rundach el. LM - czy na obcym stadionie.

Przeczytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .