Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Davies najlepiej podsumował Lewandowskiego. "Co ja więcej mogę powiedzieć"

- Gdyby ktoś mi dwa lata temu powiedział, że wygram Ligę Mistrzów, nie uwierzyłbym w to - powiedział Alphonso Davies po finale Ligi Mistrzów. Kanadyjczyk zachwycał się również Robertem Lewandowskim.

Alphonso Davies to jedno z największych odkryć tego sezonu. 19-letni Kanadyjczyk przebojem wdarł się do pierwszego składu Bayernu Monachium i stał kluczową postacią w ekipie Hansiego Flicka. - Dziękuję bardzo za wsparcie z domu. Kto by pomyślał, że koleś z Kanady będzie grał w takim klubie jak Bayern Monachium i wygra Ligę Mistrzów. Gdyby ktoś mi powiedział to dwa lata temu nie uwierzyłbym w to - stwierdził Davies, który trafił do Bayernu w styczniu 2019 roku z Vancouver Whitecaps.

Zobacz wideo Potęgi chcą Sebastiana Walukiewicza. "Takich piłkarzy nie ma" [SEKCJA PIŁKARSKA #59]

Davies o Lewandowskim: Maszyna do strzelania goli

Gdy został zapytany o Roberta Lewandowskiego odpowiedział bardzo krótko. Ale za to jak! - Lewandowski to maszyna do strzelania goli, co ja mogę więcej powiedzieć! - stwierdził Kanadyjczyk.

Z ciemnej chatki w obozie dla uchodźców na Stadion Światła. Jak przyspieszyło życie Alphonso Daviesa

W tej edycji Ligi Mistrzów Alphonso Davies pokonał już swój ulubiony klub i zatrzymał swojego idola. Chelsea i Leo Messi za nim. - Moja historia to nadzieja dla każdego, kto wątpi w siebie - napisał dla "The Players Tribune" Kanadyjczyk, dzieląc się swoją historią. - Rodzina Daviesa uciekła do Ghany. W obozie dla uchodźców w Buduburam w 2000 roku urodził się Alphonso. Oficjalna strona Bayernu pokazała zdjęcia jego pierwszego domu. Była to maleńka chatka ze zbitych desek, kawałka blachy i firan. Bez prądu, dostępu do wody. Obóz był wtedy przeludniony, więc brakowało wszystkiego. - Nie było jedzenia, ubrań… A dzisiaj jesteśmy tutaj, Alphonso jest w Bayernie. Jestem niezwykle dumna. W Ghanie było bezpiecznie, ale trudno było tam żyć. Byliśmy głodni, ludzie wokół nas też, ale najbardziej martwiliśmy się, czy będziemy mieli coś do jedzenia dla naszych dzieci - opowiada Victoria, mama piłkarza Bayernu, a tę historię opisał Dawid Szymczak >>