Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Hansi Flick zachwycony zachowaniem Lewandowskiego. "To było niesamowite"

- Jestem dumny z zespołu. Nasz rozwój przez ostatnich 10 miesięcy był nieprawdopodobny - powiedział Hansi Flick po triumfie w Lidze Mistrzów (1:0 z PSG w finale). Trener Bayernu Monachium jako przykład niesamowitego zaangażowania wskazał Roberta Lewandowskiego.

- Zespół zaliczył kapitalny występ. Wielu ludzi zastanawiało się, jak Bayern będzie bronił przeciwko imponującej ofensywie PSG. Myślę, że poradziliśmy sobie bardzo dobrze. Mecz był toczony w wysokim tempie, obie ekipy miały swoje szanse. Mamy u siebie najlepszego bramkarza na świecie w osobie Manuela Neuera, dzięki któremu w niektórych sytuacjach utrzymaliśmy wynik - stwierdził Hansi Flick.

Zobacz wideo Potęgi chcą Sebastiana Walukiewicza. "Takich piłkarzy nie ma" [SEKCJA PIŁKARSKA #59]

Flick: Pościg Lewandowskiego za piłką był niesamowity

- Uprzykrzyliśmy życie naszym rywalom, zwłaszcza gdy pomyśli się, jak pracowaliśmy w defensywie do ostatniego gwizdka. Pościg Lewandowskiego za piłką, to było niesamowite. Zespół zaliczył występ kompletny - powiedział trener Bayernu. Na poświęcenie Lewandowskiego zwrócił uwagę również "Suddeutsche Zeitung", które pisze, że "jest przeciwieństwem tego, co o nim przez lata uważano" >>

- Jestem dumny z zespołu. Nasz rozwój przez ostatnich 10 miesięcy był nieprawdopodobny. Nie dałem zespołowi żadnych ograniczeń, powinni świętować triumf jak chcą, zasłużyli na to. Dziękuję wszystkim, wielu ludzi nam bardzo pomogło. Ten triumf jest dla nich.

Hansi Flick przejął Bayern 3 listopada po zwolnieniu Niko Kovaca - początkowo miał prowadzić mistrzów Niemiec tymczasowo, zanim ci nie znajdą nowego trenera. Ale radził sobie tak dobrze, że niedługo później podpisał kontrakt do sezonu 2022/23. Z Bayernem wygrał tryplet (mistrzostwo Niemiec, Puchar Niemiec, Liga Mistrzów), a tak samo imponujące są jego statystyki: z 36 meczów jego podopieczni wygrali aż 33 (jeden remis i dwie porażki, średnia punktów 2,78), strzelając w nich 116 goli i tracąc zaledwie 26.

Więcej o: