Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Marcelo i Lewandowski spotkali się po latach. Znów zaiskrzyło między nimi. Skończyło się kartką

Półfinał Ligi Mistrzów pomiędzy Bayernem Monachium a Lyonem miał także smaczek, dla wszystkich sympatyków polskiej ligi. Robert Lewandowski spotkał na boisku rywala sprzed wielu lat.

W sezonie 2009/10 Wisła Kraków mierzyła się z Lechem Poznań. W drużynie Białej Gwiazdy jednym z obrońców był Marcelo, dziś gracz Lyonu. Z kolei barwy Kolejorza reprezentował wówczas Robert Lewandowski. - Za każdym razem, gdy Marcelo i Lewandowski się spotykają, to trzeba odstawić naczynia - napisał na Twitterze Aitor Lagunas, hiszpański dziennikarz.

W czwartek - 19 lipca - obaj spotkali się w półfinale Ligi Mistrzów, w którym Bayern prowadzi z Lyonem. Brazylijczyk starł się z Polakiem w 35. minucie meczu i za zbyt ostry atak został ukarany żółtą kartką.

W 88. minucie Lewandowski zemścił się za faul, zdobywając gola na 3:0. Oszukał przy tym Marcelo, który krył Polaka w tej sytuacji. Napastnik Bayernu wyskoczył ponad rosłym rywalem i skierował piłkę głową do siatki. Tym samym Bawarczycy zameldowali się w finale.

Zobacz wideo Potęgi chcą Sebastiana Walukiewicza. "Takich piłkarzy nie ma" [SEKCJA PIŁKARSKA #59]

Transfer do Polski był dobrym pomysłem

W sezonie 2008/09 Marcelo opuścił Santos i dołączył do Wisły Kraków, gdzie występował przez dwa lata. W tym czasie udało mu się zdobyć mistrzostwo Polski. Biała Gwiazda sprzedała go później do PSV Eindhoven za blisko cztery miliony euro. To był jeden z najdroższych transferów w historii polskiej ligi. Brazylijczyk niedawno wspominał tamten okres.

- Transfer do Polski był dobrym pomysłem i cennym doświadczeniem. Ważne, że nie przyjechałem sam, a z żoną. Pobraliśmy się młodo, jesteśmy już 14 lat razem. To ona stoi za moim sukcesem. Polska jest świetnym miejscem, żeby poznać europejską piłkę nożną. Kiedy przyjechałem zimą, było jakieś 30 stopni na minusie, więc bywały trudne chwile - opowiada Marcelo cytowany przez "L`Equipe".