Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kibice Legii gwiżdżą na niego od kontrowersyjnego kopania koszulki. A on dał awans. "Podjąłem dobrą decyzję"

- Co poczułem po bramce? Niesamowitą ulgę. Strzelenie gola to zawsze świetne uczucie, tym bardziej gdy robi się to po dwóch urazach z rzędu - powiedział Jose Kante, napastnik Legii Warszawa, którego bramka dała mistrzom Polski zwycięstwo w meczu z Linfield FC (1:0).

 - To chłopak, który nam jeszcze wiele pomoże - Aleksandar Vuković bronił Jose Kante dwa miesiące temu, kiedy ten podpadł niektórym kibicom Legii Warszawa, jak sfrustrowany kontuzją w trakcie meczu ze Śląskiem (2:0) zdjął koszulkę i zaczął ją kopać. (więcej tutaj). Kante od razu za to zachowanie przeprosił, ale nie wszyscy mu wybaczyli. Kiedy wychodził odebrać medal za mistrzostwo Polski, z trybun znowu usłyszał gwizdy. Teraz pewnie usłyszałby brawa, a na pewno te brawa zagłuszyłby gwizdy, bo to jego bramka we wtorek dała Legii awans do II rundy eliminacji Ligi Mistrzów.

Zobacz wideo Bartosz Kapustka w Legii. "Vuković potrafi odbudować piłkarzy"

Jose Kante: Uważam, że podjąłem dobrą decyzję

- Co poczułem po bramce? Niesamowitą ulgę. Strzelenie gola to zawsze świetne uczucie, tym bardziej gdy robi się to po dwóch urazach z rzędu. Długo nie było mnie na boisku, więc jestem teraz naprawdę szczęśliwy - powiedział po meczu Jose Kante cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Kante latem jako jedyny piłkarz Legii zrezygnował z urlopu, by przyspieszyć swój powrót na boisko. I choć byli tacy, którzy to podważali, sugerowali, że Legia specjalnie o tym informuje, by ocieplić wizerunek piłkarza, to jednak teraz ten ruch zwyczajnie się opłacił.

- Fizycznie czuję się dobrze i uważam, że podjąłem dobrą decyzję nie jadąc na urlop, bo czasem coś po prostu trzeba poświęcić w imię wyższego dobra. Przed kontuzją byłem w dobrej formie, stąd tym bardziej spieszyło mi się do powrotu. Chciałem znów być z drużyną, chciałem normalnie trenować i grać. Mam jeszcze drobne problemy, ale czuję się zdrowy i wszystko idzie ku dobremu - zakończył napastnik.

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .