Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Neymar zarabia więcej niż wszyscy piłkarze Atalanty razem. Jego sukces byłby chichotem losu

Zapomnieliśmy już, że Neymar to nie tylko skandalista, ale i wielki piłkarz. Chichotem losu byłoby, gdyby właśnie teraz poprowadził PSG do triumfu w Lidze Mistrzów. W środę pierwszy test dla Brazylijczyka: wyeliminować niebezpieczną Atalantę, której wszyscy piłkarze razem wzięci zarabiają mniej od niego.

3 sierpnia minęły trzy lata, odkąd Neymar przeszedł z Barcelony do PSG za 222 mln euro. Po co był ten transfer? Sportowo głównie po to, by Brazylijczyk mógł zostać najlepszym piłkarzem świata. Uważał, że grając w jednym zespole z Leo Messim nie ma szans na Złotą Piłkę, bo zawsze będzie w cieniu Argentyńczyka. Tymczasem pozycja Neymara w światowym futbolu jest dziś tak słaba, że UEFA nie reklamuje nim nawet finałowego turnieju Ligi Mistrzów w Lizbonie. Brazylijczyk stracił status gwiazdy. Nieprzypadkowo nie było go rok temu wśród 30 piłkarzy nominowanych przez "France Football" do Złotej Piłki.

Zobacz wideo Lech zarobi miliony na transferach? "Jest duże zainteresowanie naszymi piłkarzami"

Problemy z dyscypliną

Od czasu transferu do PSG o Neymarze głośno jest głównie z powodów pozasportowych. W zeszłym roku po przegranym finale Pucharu Francji uderzył kibica pięścią w twarz. Wcześniej był zawieszony w Lidze Mistrzów za obrażanie sędziów za pośrednictwem mediów społecznościowych po odpadnięciu z Manchesterem United w 1/8 finału. Gdy rozgrywki piłkarskie we Francji stanęły z powodu pandemii, Brazylijczyk wrócił do ojczyzny. W mediach pojawiały się oskarżenia pod jego adresem, że pobyt w Brazylii wykorzystał na imprezy. Miał nie respektować zaleceń co do obowiązkowej kwarantanny. Gdy po trzech miesiącach wrócił do Europy, pierwszą rzeczą, jaką zrobił, był wyjazd na imprezę do Saint Tropez.

Problemy z prawem

Jakby tego było mało, Neymar zamieszany jest od miesięcy w kilka spraw sądowych. Przegrał proces z Barceloną, od której żądał zaległych premii. Nie dostanie ich, a na mocy wyroku sądowego sam będzie musiał zapłacić katalońskiemu klubowi prawie 7 mln euro. Kilka miesięcy trwała sprawa jego rzekomego gwałtu na modelce Najili Trindade. Ostatecznie prokuratura w Sao Paulo oczyściła piłkarza z zarzutów. W czerwcu brazylijska organizacja LGBT złożyła skargę na niego do prokuratury za homofobiczny atak na partnera swojej matki, Tiago Ramosa. Trwa także śledztwo hiszpańskich śledczych, którzy oskarżyli Neymara o manipulacje finansowe przy transferze z Santosu do Barcelony.

Rozsypał się zdrowotnie

Do tego dochodzą problemy zdrowotne, jakie nękają Brazylijczyka w Paryżu. Przez trzy lata opuścił aż 62 spotkania w barwach PSG. W tym czasie miał m.in. uraz stopy, uda, mięśni przywodziciela i naderwanie więzadeł w stawie skokowym. Bilans w PSG ma bardzo przyzwoity: 70 goli i 39 asyst w 82 spotkaniach. Paryscy kibice nie są jednak w pełni zadowoleni, bo Neymar za często wypadał z powodu kontuzji. Zawodził także wtedy, gdy najbardziej na niego liczono - w decydujących spotkaniach Ligi Mistrzów. Gdy rok temu mistrzowie Francji odpadali z Manchesterem United, w dwumeczu nie strzelił gola.

Przełomowy sezon?

Czy nachodzący turniej finałowy Ligi Mistrzów w Lizbonie może być dla Neymara przełomowy? W środę PSG zmierzy się z Atalantą w ćwierćfinale. Jeśli wygra, w półfinale spotka się z lepszym z pary Atletico - RB Lipsk. Autostrada do finału dla paryżan, gdy porównamy to z drugą częścią drabinki, w której są Barcelona, Manchester City, Bayern Monachium i Lyon. Mecz z Atalantą będzie wyjątkowy dla Neymara. Nie zagrają w nim Angel di Maria (kartki), Edinson Cavani (koniec kontraktu) i Kylian Mbappe (kontuzja). Cała ofensywa będzie uzależniona od Brazylijczyka. To dla niego szansa, by przypomnieć kibicom futbolu o sobie w inny sposób niż kolejnym skandalem. Szansa na uratowanie twarzy.

Dziennikarze "La Gazzetta dello Sport" porównali finanse PSG i Atalanty. Podliczyli, że Neymar zarabia rocznie 36 mln euro, to więcej niż wszyscy zawodnicy z Bergamo razem wzięci. Najlepiej zarabiającymi piłkarzami Atalanty są Papu Gomez, Josip Ilicić i Duvan Zapata. Każdy z nich zarabia po 1,2 mln euro rocznie, czyli 30 razy mniej od Neymara. Pod kątem finansowym krytykował go także były reprezentant Brazylii, Juninho. - Neymar wybrał ofertę Paris Saint Germain tylko dla pieniędzy. Jako zawodnik jest w pierwszej trójce, na tym samym poziomie co Messi i Ronaldo, ale powinien dojrzeć jako człowiek - mówił były pomocnik Lyonu w rozmowie z "The Guardian".

W tym sezonie Neymar strzelił 19 goli, do tego dołożył 10 asyst. Dobry wynik, jak na 24 rozegrane spotkania. Byłoby ich może więcej, ale rozgrywki we Francji nie zostały wznowione po przerwie spowodowanej pandemią. Na zagrożenie epidemiologiczne powoływali się także dziennikarze "France Football", odwołując tegoroczny plebiscyt Złotej Piłki. Ich zdaniem 2020 rok jest zbyt nietypowy, by można było wybrać najlepszego piłkarza świata. Chichotem losu byłoby, gdyby w tej sytuacji po Ligę Mistrzów sięgnęło wreszcie PSG, a mistrzów Francji po tytuł poprowadziłby Neymar.

Przeczytaj też: