Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłkarz Liverpoolu wskazał faworyta Ligi Mistrzów. "Wyglądali znakomicie"

- Mecze przy zamkniętych trybunach na neutralnych stadionach sprawiają, że są bardziej otwarte... - mówi Andrew Robertson o turnieju finałowym Ligi Mistrzów. Piłkarz Liverpoolu wskazał swojego faworyta do końcowego triumfu.

Liga Mistrzów wznowi rozgrywki 7 i 8 sierpnia, gdy o awans do 1/4 powalczą Manchester City z Realem Madryt (2:1 w Madrycie), Bayern z Chelsea (3:0), Barcelona z Napoli (1:1) i Juventus z Lyonem (0:1). W ćwierćfinale lepszy z pary Real / City zagra z Lyonem lub Juventusem, zwycięzca pary Napoli / Barcelona zmierzy się z Chelsea lub Bayernem (i to zwycięzcy tych dwóch ćwierćfinałów zmierzą się o finał), za to znamy już dwie pary ćwierćfinałowe: RB Lipsk zmierzy się z Atletico Madryt, za to PSG z Atalantą (zwycięzcy tych starć zagrają w półfinale).

Zobacz wideo Napoli - Milan 2:2. Skrót spotkania [ELEVEN SPORTS]

Wiadomo już, że tytułu nie obroni Liverpool, który odpadł w 1/8 finału Ligi Mistrzów po porażce z Atletico Madryt w dwumeczu (0:1 i 2:3 po dogrywce). Piłkarz "The Reds" Andrew Robertson uważa, że Atletico będzie niezwykle groźne, ale za faworyta do końcowego triumfu uznaje Bayern Monachium.

Robertson: Atletico broniło tak, jakby zależało od tego ich życie

- Mecze przy zamkniętych trybunach na neutralnych stadionach sprawiają, że są bardziej otwarte... Przed lockdownem Bayern wyglądał znakomicie w meczu z Chelsea. Real Madryt zawsze w czołówce, ale muszą odrobić straty z Manchesterem City, co nigdy nie jest łatwe. City i Juventus są wśród faworytów. W takich warunkach każda drużyna może wygrać LM. Gdy graliśmy przeciwko Atletico bronili tak, jakby zależało od tego ich życie... Jeśli obejmą prowadzenie, to prawdopodobnie je utrzymają. Ale gdybym miał na kogoś postawić, to byłby Bayern Monachium - stwierdził Robertson.

Więcej o: