Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"To największy pechowiec Europy w Lidze Mistrzów. To wręcz jakieś czary"

Jaka jest szansa, że jeden klub dwa lata z rzędu nie będzie mógł w kluczowej fazie Ligi Mistrzów korzystać ze swej gwiazdy? Że w awansie do kolejnej rundy przeszkodzi debiut VAR lub że zawodnik spóźni się na mecz? Kto po wygraniu pierwszego meczu 4:0 może przegrać rewanż 1:6? Faza pucharowa LM to klątwa PSG. W tym roku urokiem jest koronawirus i cisza Parc des Princes.

PSG o "normalny" mecz walczyło do końca. chwytając się wszystkich sposobów. Kilka dni przed planowanym rewanżem z Borussią Dortmund zdezynfekowało swój stadion. W taki sposób ułożyło sposób wejścia kibiców, by zminimalizować stanie w kolejkach. Wszystko na nic. Zagrożenie koronawirusem we Francji jest zbyt duże, dlatego prefektura policji w Paryżu uznała, że kibiców na Parc des Princes być nie może. Mistrz Francji swój najważniejszy mecz sezonu, w którym będzie musiał odrabiać jednobramkową stratę z pierwszego spotkania (1:2), zagra w ciszy.

Gdyby podczas losowania par 1/8 finału, Paryż był przydzielony jako gospodarz pierwszego spotkania, problemów by raczej nie było. To Borussia byłaby zapewne w gorszej sytuacji. Los kpi jednak przede wszystkim z PSG. Do tego stopnia, że jedynym przełożonym meczem ostatniego weekendu w Ligue 1 było... spotkanie ekipy z Parc des Princes ze Strasburgiem. Sprawdzianu przed starciem w europejskich pucharach paryżanie zatem nie mieli, a piłkarze dowiedzieli się o odwołaniu meczu, gdy byli już w mieście swego rywala.

Przy play-offach Ligi Mistrzów "szczęście" w przypadku PSG zastępują "pech" i "problemy", które rozrosły się do takich rozmiarów, że coraz częściej mówi się o paryskiej klątwie Champions League. Ta nie odpuszcza od czterech lat, a może trwa dłużej, odkąd Katarczycy pojawili się w stolicy Francji?

Zobacz wideo Balotelli zaimponował wypowiedzią o koronawirusie!

Los karze PSG za "zaprzedanie duszy katarskiemu diabłu"?

Jeśli Quatar Sports Investments [właściciel PSG] był pewny, że po zalaniu klubu katarskimi dolarami można kupić sukces, to się przeliczył. Rzecz jasna: na arenie międzynarodowej. Jeśli przypomnimy wszystkie ostatnie przypadki, po których PSG odpadało z kluczowych faz Ligi Mistrzów (1/8 finału i ćwierćfinały), odniesiemy wrażenie, że los karze klub, który "zaprzedał swą duszę katarskiemu diabłu" - jak określił niedawno działania paryżan portal SoFoot.com.

W 2016 roku, dwa dni przed meczem z Chelsea, swój "show" na jednym z portali społecznościowych dał obrońca Serge Auriere. W nagraniu wideo trenera Laurenta Blanca wyzwał od "ciot", a obrażeni zostali też koledzy z drużyny. Wybuchła spora awantura, atmosfera zgęstniała. Mecz z "The Blues" udało się wygrać, ale po wyrównanym dwumeczu chwilę potem PSG awans do półfinału sprzątnął Manchester City. Rok 2017 to wstydliwa historia remontady: po zwycięstwie PSG u siebie 4:0, ostatecznie to jednak Barcelona zapewniła sobie awans do ćwierćfinałów rozgrywek po golu w 96. minucie i triumfie 6:1. To było wydarzenie bez precedensu, szok dla fanów z Francji.

W 2018 roku lepszy w 1/8 finału Ligi Mistrzów był Real Madryt, a w rewanżowym spotkaniu wszyscy mówili o pechu kontuzjowanego Neymara, który przeciw "Królewskim" nie mógł zagrać. Gwiazda za 222 miliony euro nie pomogła też w dwumeczu z Manchesterem United w 2019 roku. PSG wygrało pierwsze starcie 2:0, ale "Czerwone Diabły" wyrzuciły ich z 1/8 finału Ligi Mistrzów w rewanżu na Parc des Princes. Anglicy dostali karnego za zagranie ręką Presnela Kimpembe. Sędzia przewinienia najpierw nie gwizdnął, ale odezwali się jego koledzy z wozu VAR i zaczęła się analiza, szczęśliwa dla United. To był pierwszy miesiąc powtórek wideo w Lidze Mistrzów. Rok wcześniej skończyłoby się 1:2, a nie 1:3 - w pucharach dalej grałoby PSG.

"To skandal!! Czterech ludzi, niemających pojęcia i piłce, oglądało powtórkę w zwolnionym tempie... A co można zrobić z ręką, gdy jest się tyłem do piłki - pisał na Instagramie Neymar, oglądający spotkanie z trybun. To był też mecz, w którym w bramce PSG miał wystąpić Alphonse Areola, ale zagrał Gianluigi Buffon. Francuskiego bramkarza w drodze na stadion zatrzymały... paryskie korki.

Nic gorszego ich już nie spotka?

Kiedy wydawało się, że nic dziwniejszego, gorszego i nieprzewidzianego paryżan już nie spotka, tym razem los pozbawił ich dopingu. Zresztą koronawirus dał się też we znaki samej drużynie. Przez chwilę podejrzenie choroby było u Kyliana Mbappe. Francuska gwiazda przeszła jednak testy, które nic nie wykazały. Klub i napastnik najedli się trochę strachu. Kto wie, czy to nie wpłynie na występ gracza, jeśli ten przeciw BVB zagra. Od kilku dni nie trenuje, jest przeziębiony.

- To wszystko tylko potwierdza, że PSG jest największym pechowcem Europy - określa sprawę Pierre Menes, komentator francuskiego Canal+. - To wręcz jakieś czary. Dla paryżan mecz przy pustych trybunach to katastrofa, bo zdominowanie takiej drużyny jak Borussia na stadionie, gdzie słychać przelatujące muchy będzie piekielnie trudne - puentuje dziennikarz.

Jak potężna jest pucharowa klątwa Paryża, będzie można przekonać się w środę wieczorem. Początek meczu PSG - BVB o 21:00.

Więcej o:
Komentarze (6)
"To największy pechowiec Europy w Lidze Mistrzów. To wręcz jakieś czary"
Zaloguj się
  • 1234pablo

    Oceniono 3 razy 3

    Gdyby ich sędzia nie przekręcił to nie byłoby 1:6 i nie byliby największym pechowcem.

  • ka-miller85

    Oceniono 2 razy 2

    Nie lubię drużyn budowanych za pieniądze szejków, ale odpadnięcie z Barceloną, to był jawny przekręt. Myślę, ze po latach ktoś powinien za to przeprosić.

  • veronicahighlander

    Oceniono 2 razy 2

    Gdyby ich nie oszukiwali przez sędziów przy aprobacie uefa to by nie byli aż taki pechowi jak np na rzecz Barcelony, 6:2 pamiętamy, a gdzie jest ten sędzia, dlaczego zapadł się pod ziemię i juz po tym spotkaniu nie prowadził więcej zawodów?

  • skokens

    Oceniono 1 raz 1

    Tak, tak, te setki milionów wpompowane w PSG to też przekleństwo...
    ... szkoda, że dla zespołów z Ligue A których budżety są w większości na poziomie Legii Warszawa.
    Jakie to PSG pokarane, Boże!

  • mk30553

    0

    Po MŚ w Katarze szejkowie wycofają się z europejskich klubów. Najpierw było im to potrzebne aby zyskać przychylność przy wyborze gospodarza a teraz pilnują aby przypadkiem im tej imprezy nie odebrano

  • koenzymq10

    Oceniono 1 raz -1

    na razie PSG niezdety prowadzi czekam aż BVB popsuje te uśmiechnięte ryła PSG.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX