Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Artur Wichniarek pokazuje, jak działają polskie służby ws. koronawirusa

Polskie służby medyczne sprawdzają temperaturę pasażerom wracającym z Włoch, gdzie liczba zarażonych koronawirusem wciąż rośnie. Artur Wichniarek, były reprezentant Polski, a obecnie ekspert piłkarski, pokazał, jak działają służby na pokładzie samolotu.

Artur Wichniarek wrócił z Neapolu, gdzie komentował mecz Napoli z Barceloną w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Ten zakończył się remisem 1:1, ale tematem numer jeden we Włoszech nie jest piłka nożna a koronawirus. Liczba zarażonych, szczególnie na północy Włoch, rośnie. Łącznie odnotowano 81005 przypadków zachorowań, a 2762 osoby zmarły. Polskie służby medyczne sprawdzają więc pasażerów wracających z Półwyspu Apenińskiego. Jak wygląda taka procedura?

Wichniarek opublikował nagranie z pokładu samolotu:

- Właśnie wylądowałem w Warszawie z Rzymu i proszę jaka profesjonalna robota. Już na pokładzie samolotu badają nam temperaturę. Zaraz zobaczymy, czy czasami zamiast studia w Polsacie Sport nie będzie kwarantanny - napisał na Twitterze były reprezentant Polski, a obecnie ekspert piłkarski.

Zobacz wideo Flavio Paixao o transferze gwiazdy Lechii Gdańsk:

Okres wylęgania koronawirusa z Wuhan może trwać do 14 dni, najczęściej jest to 5-6 dni. W tym czasie podróżujący z obszarów wysokiego ryzyka powinien obserwować swój stan zdrowia. W przypadku pojawienia się symptomów takich jak gorączka powyżej 38 stopni, kaszel czy duszność podróżny powinien skontaktować się z lekarzem, który poinstruuje go na temat dalszych działań.