Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Busquets nie wytrzymał po meczu z Napoli! Mocne słowa w kierunku prezesa Barcelony

Barcelona rozczarowała we wtorkowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Napoli (1:1). Po meczu Sergio Busquets skomentował problemy kadrowe katalońskiego zespołu, krytykując prezesa Josepa Bartomeu.

Barcelona zremisowała na wyjeździe z Napoli 1:1 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Najlepszy w tym spotkaniu dla gości był wynik. I to zdecydowanie. Gra mistrzów Hiszpanii wyglądała bowiem momentami fatalnie. Przez 90 minut oddali tylko jeden celny strzał - ten, po którym Antoine Griezmann zdobył bramkę w drugiej połowie. 

Zobacz wideo Barcelona w potrzasku? Trener bez planu B [WIDEO]

Kolejne męczarnie Barcelony

Tradycyjnie Barcelona imponowała utrzymywaniem się przy piłce. Łącznie aż przez 66 procent czasu piłka była pod nogami jej zawodników. Problem w tym, że kompletnie nic z tego nie wynikało dla drużyny z Katalonii. Goście grali zbyt wolno, zbyt przewidywalnie. W ich akcjach było dużo niedokładności. Nawet rajdy Leo Messiego przeciwko kilku obrońcom gospodarzy rzadko przynosiły korzyść. Takiej Barcelony z pewnością nie chcą oglądać jej kibice. 

Problem w tym, że nie jest to wypadek przy pracy czy chwilowa słabość. W tym sezonie Ligi Mistrzów były już męczarnie ze Slavią Praga (0:0 na Camp Nou i 2:1 w Czechach) i remis po bezbarwnym występie w Dortmundzie z Borussią. Z Napoli było podobnie, znów humory ratuje jedynie korzystny rezultat. Co ciekawe, od jesieni Barcelona strzeliła w LM tylko 10 goli. Jedno trafienie więcej ma sam Robert Lewandowski.

Busquets zaatakował Bartomeu

Po remisie w Neapolu Sergio Busquets zaatakował prezesa klubu, Josepa Bartomeu. - Nie mamy szerokiej kadry, bo zespół zbudowano w taki, a nie inny sposób - stwierdził 31-letni pomocnik. 18 marca w rewanżu na Camp Nou nie zagrają na pewno: kontuzjowani Ousmane Dembele i Luis Suarez oraz pauzujący za kartki Arturo Vidal i Sergio Busquets. Z powodów zdrowotnych niepewni występu są Jordi Alba, Sergi Roberto i Gerard Pique. Podczas wtorkowego meczu z Napoli na ławce Barcelony siedzieli: Neto, Arthur, Puig, Ansu Fati, Clement Lenglet, Ronald Araujo i Sergio Akieme. Trudno straszyć w Lidze Mistrzów takimi rezerwowymi. 

Mimo niekorzystnego rezultatu Napoli nie stoi w rewanżu na straconej pozycji. Piłkarze Gennaro Gattuso przekonali się, że Barcelonę należy szanować, ale w żadnej mierze bać się. Jeśli nie wyjdą na Camp Nou przestraszeni, to w obliczu plagi urazów w katalońskimi zespole ich szanse na awans do ćwierćfinału wciąż będą realne.

Pobierz aplikację Football LIVE na Androida

Aplikacja Football LIVEAplikacja Football LIVE Sport.pl

Więcej o:
Komentarze (13)
Busquets nie wytrzymał po meczu z Napoli! Mocne słowa w kierunku prezesa Barcelony
Zaloguj się
  • opalinski19

    Oceniono 7 razy 5

    szkoda, że nie powiedział nic o sędziowaniu, ile razy brutalnie sfaulował i jak późno sędzia to zauważył, ale to standard dla Barcy i Realu, im wolno więcej

  • amigo132

    0

    To było w oglądaniu po prostu straszne. No ale z gó...A nic za nie ukręcisz

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX