Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Erling Haaland został wyzwany na pojedynek! "Chcę się zmierzyć w Niemczech"

Erling Haaland był bohaterem wtorkowego meczu Ligi Mistrzów Borussia - PSG (2:1). Norweski napastnik nie tylko strzelił dwa gole, ale i "zbliżył się" do rekordu świata na 60 metrów. Jego rodak, sprinter Even Meinseth, wyzwał go na pojedynek biegowy.

Erling Haaland we wtorek zadebiutował w Lidze Mistrzów w barwach Borussii Dortmund. Tym samym stał się pierwszym piłkarzem w historii Ligi Mistrzów, który w jednym sezonie wystąpił w dwóch drużynach w tych rozgrywkach. W fazie grupowej grał dla FC Salzburg, dla którego strzelił aż osiem goli, a zimą przeszedł do Dortmundu za 20 mln euro. Pierwszy mecz 1/8 finału LM Borussia - PSG ułożył się dla Norwega idealnie. Strzelił dwa gole, przybliżając swój zespół do ćwierćfinału.

Zobacz wideo Właściciel Legii skomentował skandaliczny transparnet

Niesamowity sprint Haalanda

Haaland błysnął w tym spotkaniu nie tylko skutecznością, ale i umiejętnościami sprinterskimi. W 14. minucie wybijał piłkę ze swojego pola karnego po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Była wówczas 13 minuta i 34 sekunda. Borussia Dortmund wyszła z niezwykle szybką kontrą, którą na połowie PSG wyprowadzał Sancho. W tym samym czasie kapitalnym 100-metrowym sprintem popisał się Haaland, który w błyskawicznym tempie przebiegł boisko i znalazł się w polu karnym PSG. Wysiłek Norwega poszedł jednak na marne, bo Sancho wybrał źle i nie podał do Norwega, który wyraźnie pokazywał, że domaga się piłki. 

Jak wyliczył Sky Sport Italia, Haaland w tamtej akcji przebiegł 60 metrów w czasie 6,64 sekundy. Tym samym zbliżył się do rekordu świata na tym dystansie, do którego zabrakło mu tylko 0,3 sekundy! Jeszcze mniej brakowało mu do rekordu Norwegii na 60 metrów - raptem 0,09 sekundy! 

Sprinter chce się ścigać z Haalandem

Na wyczyn piłkarza zareagował norweski sprinter Even Meinseth, który ostatnio został mistrzem kraju na 60 metrów w hali z czasem 6,83. Meinseth postanowił wyzwać Haalanda na pojedynek.  - Chciałbym pojechać do Niemiec, aby zmierzyć się z Haalandem - napisał na Twitterze.

Biegacz w rozmowie z norweskimi mediami stwierdził, że podtrzymuje swoje słowa. - Haaland jest niesamowicie szybki, ale jest różnica między szybkością na boisku piłkarskim i na bieżni. Nie jest łatwo to porównywać. Inna sprawa, że brakowało mu tylko 0,09 sekundy do norweskiego rekordu - przyznał Meinseth. I dodał: - Będę rozczarowany, jeśli nie będzie między nami dużej różnicy. Cały czas pojawiają się artykuły na temat piłkarzy biegających szybko, ale zwykle jest to wyrwane z kontekstu i trudne do porównywania.