Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Nenad Bjelica wpadł w furię po meczu Ligi Mistrzów! "VAR to kawał g***a"

- Nie chcę oglądać tego, co zrobił nam VAR. VAR to kawał g***a! Zabija emocje, zabija grę - wściekał się po meczu Ligi Mistrzów Nenad Bjelica, trener Dinama Zagrzeb. Zespół byłego trenera Lecha Poznań jeszcze w 90. minucie prowadził z Szachtarem Donieck 3:1, ale zremisował 3:3.

Dinamo Zagrzeb jeszcze w 90. minucie prowadziło z Szachtarem Donieck 3:1, ale straciło dwa gole w doliczonym czasie gry i zremisowało 3:3. Bramka na wagę remisu padła z rzutu karnego, który wywalczył bramkarz mistrza Ukrainy. A wszystko po weryfikacji VAR. - Nie chcę oglądać tego, co zrobił nam VAR. VAR to kawał g***a! Zabija emocje, zabija grę! To cyrk, który zupełnie nam nie pomaga. Zobaczcie na Anglię, zobaczcie na Włochy, spójrzcie, co tam się dzieje! Jestem absolutnie przeciwny - wściekał się Nenad Bjelica, trener Dinama Zagrzeb.

Damian Kądzior o współpracy z Nenadem Bjelicą [WIDEO]

Zobacz wideo

- Sędzia raz interpretuje sytuację w ten sposób, za drugim inaczej. Wybierzcie dowolny mecz, a ja znajdę wam w nim przeoczone faule na rzuty karne. W tym widać bezsens. Niby wprowadziliśmy coś "nieomylnego", a mamy jeszcze więcej błędów! Nie potrzebuję systemu VAR! Lepiej popełnić błąd i zaakceptować go, bo wszyscy je popełniamy, a sędzia to też człowiek - mówił były trener Lecha Poznań.

Jego zespół wciąż ma szanse na awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, ale po czterech meczach fazy grupowej jest na trzecim miejscu. Niekwestionowanym liderem grupy C jest Manchester City. Zespół Pepa Guardioli ma 10 punktów, ale wciąż nie jest pewny gry w fazie pucharowej. O drugie miejsce i awans walczą Szachtar z Dinamem i po środowym meczu drugi jest mistrz Ukrainy. Dinamo jest trzecie. Oba zespoły mają po pięć punktów. Stawkę zamyka Atalanta Bergamo, która ma jeden punkt. Do zakończenia fazy grupowej zostały dwie kolejki. Dinamo najpierw zagra na wyjeździe z Atalantą, a później u siebie z Manchesterem City. Szachtar czeka wyjazd do Manchesteru, a później mecz z Atalantą u siebie.

Więcej o: