Javier Tebas jest znany ze swojego zdania o PSG i Manchesterze City, czyli klubach finansowanych przez firmy powiązane z władzami Kataru oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W maju mówił, że "problem z tymi klubami polega na tym, że kierują nimi państwa", co prowadzi do "wzrostem cen w całej europejskiej piłce, a inne kluby muszą płacić niedorzeczne sumy, by zatrzymać swoich najlepszych graczy".
Teraz Tebas po raz kolejny zaatakował mistrzów Francji oraz Anglii. - Kluby sponsorowane przez państwa stanowią zagrożenie, jakiego świat nie widział do tej pory. Działają zupełnie poza przepisami i przez to cały rynek transferowy podlega inflacji do niewyobrażalnych poziomów ze względu na ich finansowy doping - stwierdził szef ligi hiszpańskiej.
- Władze europejskiego futbolu powinny robić znacznie więcej, by uzdrowić futbol. Przydatna byłaby dokładniejsza kontrola finansowa, by kluby wspierane przez państwa, takie jak PSG czy Manchester City nie mogły wydawać o wiele więcej pieniędzy niż ich rywale. Finansowe fair play powinno zawierać ostrzejsze kary, bo jak do tej pory nie jest wystarczającym straszakiem - powiedział Tebas dodając, że "Barcelona i Real Madryt nigdy nie otrzymały pomocy państwowej i zawsze były kierowane w sposób odpowiedzialny finansowo".