Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wszedł z powodu kontuzji kolegi, został bohaterem Liverpoolu. "Wciąż to do mnie nie dociera"

- Jestem przeszczęśliwy, wciąż do mnie nie dociera, że to się wydarzyło - przed kamerą Polsatu Sport mówił Georginio Wijnaldum, rezerwowy Liverpoolu, który w drugiej połowie strzelił dwa gole i odwrócił losy półfinałowego dwumeczu z Barceloną. To Liverpool zagra w finale Ligi Mistrzów.
Zobacz wideo

Liverpool dokonał niemożliwego. Pokonał Barcelonę 4:0 w rewanżowym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów. W pierwszym pojedynku Duma Katalonii wygrała 3:0, a to oznacza, że w finale zagrają The Reds. Po dwa gole dla gospodarzy strzelili Divock Origi (zastępujący w składzie Roberto Firmino) i rezerwowy Georginio Wijnaldum (pojawił się na boisku na początku drugiej połowy, zmieniając kontuzjowanego Andrewa Robertsona). - Jestem przeszczęśliwy, wciąż do mnie nie dociera, że to się wydarzyło - mówił Wijnaldum zaraz po meczu przed kamerą Polsatu Sport. Czyli jeden z bohaterów, bo to właśnie Holender strzelił po przerwie dwa gole - w 54. (na 2:0) i w 56. minucie (na 3:0).

Takiego wejścia z ławki w meczu pucharowym kibice The Reds dawno nie widzieli. Wijnaldum jest pierwszym rezerwowym Liverpoolu, który w pucharowym spotkaniu strzelił więcej niż jednego gola od czasów Ryana Babela. Czyli innego Holendra, który w 2007 roku dwukrotnie pokonywał bramkarza Besiktasu. Ale to wyczyny zupełnie inne, może nawet nieporównywalne, bo po pierwsze rywal (Barcelona), po drugie stawka (półfinał). Wtedy Babel trafiał w fazie grupowej, dołączając do innych strzelających - drużyna Rafael Beniteza rozbiła Turków na Anfield Road aż 8:0.

Teraz sytuacja była trudniejsza. - My naprawdę wierzyliśmy... Wierzyliśmy, że możemy tego dokonać, odwrócić losy dwumeczu... Udowodniliśmy, że nie ma rzeczy niemożliwych. Zresztą nie byliśmy pierwsi, bo skoro w zeszłym sezonie Roma była w stanie tego dokonać [w ćwierćfinale Ligi Mistrzów odrobiła trzy bramki i wyeliminowała Barcelonę], to dlaczego nam miałoby się nie udać? Zrobiliśmy to! Ale to wciąż jest niepojęte, naprawdę niepojęte... Jeszcze do mnie nie dociera, co się właśnie stało - dodawał Wijnaldum.

To Liverpool zagra 1 czerwca w finale Ligi Mistrzów w Madrycie. A z kim? W środę o 21 drugi mecz półfinałowy Ajax Amsterdam - Tottenham. Tydzień temu w Londynie wygrał Ajax - 1:0.