Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Prezydent AS Romy: Zostaliśmy okradzeni

AS Roma przegrała po dogrywce 1:3 z FC Porto, odpadając tym samym z Ligi Mistrzów. James Pallotta po meczu nie ukrywał wzburzenia, twierdząc, że jego drużyna została okradziona, gdy sędzia nie podyktował karnego w 121. minucie spotkania.
Zobacz wideo

W 114. minucie spotkania Maxi Pereira wstrzelił piłkę w pole karne, a Alessandro Florenzi pociągnął Fernando za koszulkę! Sędzia Cuneyt Cakir dostał sygnał od VAR-u - gdzie głównym sędzią był Szymon Marciniak - i po analizie podyktował rzut karny dla FC Porto. Alex Telles pewnie wykorzystał rzut karny. Następnie w 122. minucie polscy sędziowie na VAR-ze sprawdzali jeszcze sytuację, w której Roma mogła dostać rzut karny. Uznali jednak, że Moussa Marega nie faulował.

To sprawiło, że prezydent klubu, James Pallotta nie wytrzymał i po spotkaniu krytykował pracę sędziów. - W ubiegłym roku staraliśmy się o VAR w Lidze Mistrzów, ponieważ sędziowie skrzywdzili nas wtedy w półfinale. Tym razem, pomimo tego, że VAR był, zostaliśmy okradzeni. Schick upadł w polu karnym, VAR to sprawdził i nic. Mam dość tego gó**a. Nie mam słów! - powiedział Pallotta tuż po meczu.

Szymon Marciniak i Paweł Gil zachwalani. "Uratowali sytuację. Są fenomenalni"

Rafał Rostkowski, w rozmowie ze sport.pl stwierdził, że Szymon Marciniak i Paweł Gil zasługują na ogromne pochwały za ich ocenę sytuacji z rzutem karnym dla FC Porto. - Sędzia ze środka boiska mógł tego nie widzieć, był za plecami obrońcy. Asystent mógł mieć nieostry obraz, skupiając się na linii spalonego. Tam nastąpiło krótkie ciągnięcie za koszulkę. Mały, subtelny faul, ale skuteczny - powiedział. Marciniak i Gil odegrali kluczową rolę również w 121. minucie. W polu karnym FC Porto upadł Patrik Schick. Cuneyt Cakir nie oglądał osobiście tej sytuacji. Zdał się na podpowiedź Polaków, którzy podjęli kluczową decyzję o nieprzyznaniu rzutu karnego.