Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"Robert Lewandowski jak polisa na życie". Wysokie noty Polaka po meczu z Ajaxem

Według niemieckich mediów Robert Lewandowski był jednym z najlepszych piłkarzy Bayernu w środowym starciu z Ajaxem. "Nikt nie strzela tak często jak Lewy, nawet sam Leo Messi!" - zachwyca się "Abendzeitung".
Zobacz wideo

W meczu 6. kolejki Ligi Mistrzów Bayern Monachium zremisował na wyjeździe z Ajaxem Amsterdam 3:3 (1:0). Dwie bramki dla gości zdobył Robert Lewandowski, który dzięki temu został królem strzelców fazy grupowej rozgrywek. W fazie grupowej strzelił osiem goli w sześciu meczach.

"To była znów bawarska polisa na życie, bo znów dostarczył zespołowi dwóch trafień. Mógł też strzelić jeszcze dwa gole, ale świetnie bronił Onana" - tak grę Polaka ocenił serwis goal.com, który wystawił mu notę 2,5. Lepszą ocenę dostał tylko Thiago.

Pozytywnie o Lewandowskim pisze "Bild". 'Mistrzowie Niemiec mieli problemy z Holendrami, ale mogą polegać na snajperze Robercie Lewandowskim. Polak jest najlepszy w Europie i ustanowił rekord bramkowy dla zawodników niemieckiej drużyny w fazie grupowej Ligi Mistrzów - czytamy w gazecie, a serwis sport1.de wręcz się zachwyca: "Najlepszy strzelec w Europie znów dał popis".

Monachijski "Abendzeitung" ocenił Polaka najlepiej jak to możliwe, bo przyznając mu "jedynkę". A do tego gazeta podkreśla, że Lewandowski został najlepszym strzelcem fazy grupowej Ligi Mistrzów, a środowy mecz był jego 50. dla Bayernu w tych rozgrywkach. "Nikt nie strzela tak często jak Lewy, nawet sam Leo Messi!" - zachwycał się "Abendzeitung".

"Sueddeutsche Zeitung" z kolei stwierdziła, że Lewandowski po swojej pierwszej bramce "zniknął na 70 minut" i pojawił się znów, gdy przyszło do strzelania rzutu karnego.

Lewandowski: Chyba za bardzo się cofnęliśmy

Sam Lewandowski też nie był z przebiegu tego meczu do końca zadowolony. - Chyba za bardzo cię cofnęliśmy, a wiadomo, że jak drużyna się za bardzo cofa, to wyjście do kontrataku jest czasami zbyt wolne. Wydaje mi się, że nie skracaliśmy pola, nie dochodziliśmy do przeciwnika, tak, jak to robił Ajax. Z czego to wynikało? Ciężko powiedzieć. Na pewno to jest element, nad którym powinniśmy popracować podczas treningów - tłumaczył po spotkaniu.

Więcej o: