- Andrea Agnelli [prezydent Juventusu - red.] dokonał wielkiego wyczynu. Mimo wszystko jest mi przykro, bo LaLiga straciła kolejną wielką gwiazdę. Kolejną w ciagu dwóch lat, drugą po Neymarze - przyznał Bartomeu cytowany przez portal "calciomercato.com".
I dodał: Nie obchodzi mnie to, że Real się osłabił. Obchodzi mnie to, że takie rzeczy negatywnie wpływają na całą ligę. Chcemy tu najlepszej piłki i najlepszych piłkarzy. To jedyny sposób, by rywalizować z najbogatszą Premier League.
- Po transferze Ronaldo do Włoch muszę przyznać to, o czym mówił Leo Messi: Juventus z Ronaldo to ktoś więcej niż tylko kandydat do wygrania rozgrywek. - zakończył Bartomeu.
>> Monaco przegrywa z Atletico. Kamil Glik zły po pierwszym golu. Mógł być też bohaterem
Barcelona rozegrała swój pierwszy mecz w nowym sezonie Ligi Mistrzów we wtorek. Katalończycy wygrali na własnym boisku 4:0 z PSV Eindhoven. Real Madryt i Juventus swoje spotkania rozegrają w środę. Królewscy zmierzą się z Romą, a mistrzowie Włoch zagrają na wyjeździe z Valencią.