Liga Mistrzów. Legia Warszawa - Spartak Trnava. Erik Grendel: Zasłużyliśmy na zwycięstwo

Spartak Trnava dosyć niespodziewanie wygrał z Legią Warszawa 2:0. Po meczu Erik Grendel, piłkarz słowackiej drużyny i strzelec pierwszej bramki w spotkaniu stwierdził, że piłkarze Spartaka sami się nie spodziewali, że uda im się osiągnąć taki wynik na Łazienkowskiej.

Spartak Trnava wygrał w Warszawie z Legią 2:0 i jest zdecydowanie bliżej awansu do kolejnej rundy. - Myślę, że sami się nie spodziewaliśmy takiego wyniku, ale po meczu możemy śmiało powiedzieć, że zagraliśmy dobry mecz i zasłużyliśmy na zwycięstwo. - powiedział strzelec jednej z bramek we wtorkowym meczu, po czym dodał: - Nikt by się nie dziwił, jakbyśmy wygrali tutaj 3 lub 4 do 0, ale po meczu trzeba ze spokojem i pokorą podejść do rewanżu, ponieważ Legia będzie grała jeszcze lepiej. W poprzedniej rundzie pomogła nam jedna bramka strzelona u siebie. Gdyby nie to, to inaczej mógłby zakończyć się tamten dwumecz.

Dean Klafurić: Przegraliśmy przez wirus, w nocy piłkarze mieli gorączkę. W rewanżu odrobimy straty, jak Liverpool z Milanem

Mimo, że to Legia była faworytem tego meczu, to Słowacy wracają do siebie z przewagą dwóch bramek na wyjeździe. Grendel przyznał, że on i jego koledzy wiedzieli, gdzie Legioniści popełniają błędy oraz jak należy powstrzymać ich siłę ofensywną, co udało się skutecznie wykorzystać w meczu. - Nie wiem czy to my byliśmy tacy mocni, czy to Legia taka słaba. Wiedzieliśmy, co i jak mamy zagrać. Podeszliśmy trochę wyżej i nie zostawiliśmy rywalom dużo miejsca do rozgrywania. Tacy zawodnicy jak Kante czy Carlitos wiedzą co zrobić z piłką. Staraliśmy się, żeby ta piłka nie dotarła do nich i to był nasz cel – powiedział były piłkarz Górnika.

Mimo bardzo dobrego wyniku przed rewanżem, z bardzo dużą pokorą podchodzi do kwestii meczu w Trnavie. - Rewanż u siebie może być pomocny, ale jak wiadomo to jest piłka i wszystko może się wydarzyć, czyli jeszcze nie jest koniec. - zakończył Grendel.

Spotkanie rewanżowe odbędzie się za tydzień we wtorek (31 lipca) o godzinie 20.30. Zwycięzca tej pary zagra w 3. rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów z wygranym dwumeczu Crvena zvezda Belgrad – Suduva Mariampol (w pierwszym meczu było 3:0 dla Serbów). Natomiast przegrany zagra w 3. rundzie eliminacji do Ligi Europy z wygranym dwumeczu Dudelange – FC Drita.

Miroslav Radović. Zagraliśmy bardzo słabo, wyglądało to fatalnie

Więcej o: