Liga Mistrzów. Legia Warszawa - Spartak Trnawa. Tylko Arkadiusz Malarz nie zawiódł. Kompromitujący mecz mistrza Polski

Legia Warszawa przegrała ze Spartakiem Trnava 0:2 w pierwszym meczu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Oto jak oceniliśmy zawodników Deana Klafuricia za występ w tym spotkaniu (skala ocen 1-6).

Arkadiusz Malarz – 3
Jak zawsze pewny punkt Legii i jeden z niewielu zawodników, do których nie można mieć pretensji. Kilkakrotnie uratował kolegów od utraty bramki, jak np. w 7. minucie, kiedy instynktownie obronił strzał z bliska Egbo. Przy bramce Grendela nie miał nic do powiedzenia, natomiast przy trafieniu Vlaski został przelobowany.

Adam Hlousek – 1
Błędy w obronie przy kryciu rywali. Mógł się zachować zdecydowanie lepiej przy bramce dla Spartaka. W ofensywie niewidoczny.

Inaki Astiz – 1
Słabiutki występ Hiszpana. Przy bramce na 0:1 nie dogadał się z Philippsem, przez co Grendel miał za dużo wolnego miejsca. Błąd w komunikacji (z Szymańskim) zdarzył mu się również pod koniec pierwszej połowy, ale wtedy na szczęście bez konsekwencji. Zawalił drugą bramkę. Vlasko łatwo go minął, po czym rywal przelobował Malarza

Chris Philipps – 1
Dużo błędów w wykonaniu Luksemburczyka. To między innymi on jest współwinnym bramki dla Spartaka, kiedy nie dogadał się z Astizem, a przez to za dużo miejsca zostało dla Grendela, który mocnym strzałem pokonał Malarza. Mecz zaczął na środku obrony, po zejściu Mączyńskiego zajął jego miejsce w drugiej linii, ale w przy atakach rywali wracał się do defensywy i był dodatkowym obrońcą. Mimo to, dalej popełniał błędy i rywale łatwo sobie z nim radzili. Zszedł z boiska w 69. minucie meczu.

Legia jak Kononowicz: nie było niczego. Mistrzom Polski zabrakło bramek, pomysłu na grę w ofensywie, agresji i zaangażowania
Cafu – 1
Bardzo słaby występ Portugalczyka. Mało pożytku było z niego w akcjach ofensywnych Legii, a i defensywie nie pomagał kolegom. Kiedy trzeba było szybko wrócić pod swoją bramkę, to nie widać było w nim chęci biegać i naciskać rywala, który pod naciskiem Legionisty mógł popełnić jakiś błąd.
Krzysztof Mączyński – grał za krótko, by go ocenić. Zszedł z powodu kontuzji już w 15. minucie

Domagoj Antolic – 1
Jeden z pierwszych 'hamulcowych' w zespole. Na palcach jednej ręki można policzyć jego udane zagrania. Jeśli już takie się zdarzyły, to były wszerz lub do tyłu. Nie pomagał w defensywie, nie zaprezentował nic w ataku.

Sebastian Szymański – 1
Kompletnie niewidoczny w pierwszej połowie. Kiedy dostał piłkę, to momentalnie ją tracił. Jego nieliczne próby ofensywnych akcji i strzałów kończyły się zablokowaniem piłki przez rywali. W obronie zdarzały mu się błędy w komunikacji z kolegami, jak w 45. minucie, kiedy nie dogadał się z Astizem, przez co zrobiło się groźnie pod bramką Malarza. Zszedł w 63. minucie.

Marko Vesovic – 1
Bardzo często zdarzały mu się błędy w kryciu, przez co rywale mogli groźnie zaatakować pod bramką Malarza. Kiedy podłączał się do ataku, to w rywale z łatwością odbierali mu piłkę, także po jego prostych błędach.

Jose Kante – 1
Chaotyczny, niedokładny. Kante miotał się bez pomysłu w ataku, po przerwie przsunięty na skrzydło, gdzie też nie zagrażał bramce rywala.

Carlitos – 1
Jedyny z legionistów, który indywidualnymi akcjami starał się tworzyć zagrożenie pod bramką Spartaka. Ale to, że się starał nie znaczy, że cokolwiek mu wychodziło. Poza celnym, ale bardzo słabym uderzeniem z rzutu wolnego, ani razu nie zmusił bramkarza Trnawy do interwencji.
Rezerwowi:

Mateusz Wieteska – 1
Dostosował się poziomem do swoich kolegów z linii obronnej. Błędy w kryciu powodowały, że rywale przedostawali się pod pole karne Legionistów.

Miroslav Radovic – 1
Nie odmienił losów spotkania. Żaden z rywali nie nabierał się na jego próby zwodów. W 75. minucie przy próbie wyprowadzenia kontrataku dostał dobrą piłkę od Carlitosa. Zszedł do boku i stracił futbolówkę.

Kasper Hamalainen – 1
Fin wszedł z ławki rezerwowych, miał dać zespołoi impuls w ofensywie, ale był kompletnie niewidoczny.

(Nie)ukryta taktyka i trucht zamiast walki. Legia przegrała ze Spartakiem, czasu na poprawki coraz mniej [SPOSTRZEŻENIA]

Więcej o: