Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kibice grozili Michaelowi Oliverowi i jego żonie. Sprawę bada policja

Policja bada sprawę pogróżek, jakie ma otrzymywać od niezadowolonych kibiców Juventusu Michael Oliver wraz ze swoją żoną. Wszystko zaczęło się od zdjęcia wrzuconego kilka lat temu przez małżonkę sędziego.

Kibice znaleźli wspólne zdjęcia Michaela Olivera wraz ze swoją żoną Lucy (również sędzią), którzy byli w trakcie wakacji po Europie. Byli m.in. w Amsterdamie, w Milanie i Madrycie. I właśnie zdjęcia z tego ostatniego miasta wywołały kontrowersje.

Jedno z nich, kiedy para zwiedzała miasto było podpisane "Ukochany Madryt", oraz drugie na stadionie Santiago Bernabeu z podpisem "Całkiem niezły stadion myślę..."

To wystarczyło, aby niektórzy fani Juventusu zaczęli oskarżać parę (w tym przede wszystkim sędziego Michaela Olivera) o bycie kibicem Realu Madryt i tym samym -mówiąc kolokwialnie - sędziowanie pod Real w niedawnym rewanżu Ligi Mistrzów.

Część "kibiców" posunęła się jednak za daleko, ponieważ na Twitterze pojawiły się życzenia śmierci dla małżonków, dawano także do zrozumienia, że nie są mile widziani we Włoszech.

Oprócz tego, wedle informacji BBC, został upubliczniony numer telefonu Lucy Oliver, która dostała wiele SMS'owych gróźb i głuchych telefonów. Rodzina Oliverów była nachodzona w domu. Kopano w drzwi, a także zostawiano w skrzynce na listy groźby.

Policja już wszczęła śledztwo w tej sprawie.

Więcej o: