Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Ostry głos dziennikarza "Sportu". "Żałosny mecz Barcelony"

Po tym, jak Barcelona pokonała AS Romę 4-1 w pierwszym meczu ćwierćfinałowym LM wydawało się, że awans ma już w kieszeni. Jednak "Duma Katalonii" roztrwoniła tę przewagę i przegrała w rewanżu 0-3. - Żałosny mecz - napisał w swoim komentarzu Lluis Mascaro, dziennikarz "Sportu".

Mascaro mówi o "historycznym" wyniku, o klęsce, która bardzo boli, o upokorzeniu, które będzie pamiętane przez lata. - Najgorsza Barcelona w tym sezonie została wyeliminowana będąc upokorzona przez Romę. Nawet Messi nie mógł tego naprawić - czytamy.

Dziennikarz "Sportu" zwraca uwagę na to, że Barcelona już trzeci rok z rzędu będzie musiała czekać na wygranie Ligi Mistrzów. Od czasu ostatniego triumfu (3-1 z Juventusem w 2015 roku) za każdym razem odpadała w ćwierćfinale.

- Wizerunek Barcelony zwycięskiej i godnej zaufania został zburzony. Ten mecz w jej wykonaniu był po prostu żałosny. "Blaugrana" zagrała jak mały zespół. Ze strachem. Nogami spętanymi nerwami. Przyciśnięta do narożnika przez Romę, która nacierała z impetem. Włosi strzelili tylko trzy gole dzięki interwencjom ter Stegena. Obrona rozstępowała się, a druga linia nie istniała. Messi, który zazwyczaj czyni cuda, tym razem nie okazał się wybawcą - pisze Mascaro.

I konkluduje, że "wiele kwestii trzeba przemyśleć po tym meczu". Chodzi o podejście Ernesto Valverde, błędy zespołu, o zależność od Messiego. - Całę szczęście, że liga jest już wygrana - kończy dziennikarz "Sportu".

Barcelona jest bliska zapewnienia sobie mistrzostwa kraju. Na siedem kolejek przed końcem sezonu ma 11 pkt przewagi nad drugim Atletico Madryt.