Liga Mistrzów. Pep Guardiola: Nie obraziłem sędziego. Na tym poziomie błędy sędziowskie mają ogromne znaczenie

- Nie obraziłem sędziego. Po prostu powiedziałem mu, że nie było tam spalonego. Tego arbitra znam jednak z Hiszpanii, więc mogłem sobie wyobrazić sobie taką sytuację - powiedział po przegranym meczu z Liverpoolem szkoleniowiec Manchesteru City, Pep Guardiola.

We wtorek lider Premier League przegrał z Liverpoolem 1:2 i w dwumeczu poległ aż 1:5. W rewanżu na Etihad Stadium Manchester City prowadził 1:0 po golu Gabriela Jesusa, jednak po przerwie bramki zdobyli Mohamed Salah i Roberto Firmino.

Najwięcej emocji w tym meczu było w 42. minucie, kiedy hiszpański sędzia Mateu Lahoz nie uznał prawidłowego trafienia Manchesteru City. Arbiter boczny dopatrzył się spalonego, bo uznał, że znajdujący się za bramkarzem - Lorisem Kariusem - Leroy Sane otrzymał podanie od kolegi z drużyny. Tak jednak nie było, bo piłka zanim trafiła do Niemca, odbiła się od piłkarza Liverpoolu - Jamesa Milnera.

Sytuacja rozwścieczyła Guardiolę, który schodząc na przerwę odciągał od sędziego swoich zawodników, jednak sam posłał w jego kierunku kilka cierpkich słów. Lahoz postanowił wyrzucić Katalończyka z ławki rezerwowych i na drugą połowę odesłał go na trybuny.

Do całej sytuacji Guardiola odniósł się na pomeczowej konferencji prasowej. - Nie obraziłem sędziego. Po prostu powiedziałem mu, że nie było tam spalonego. Tego arbitra znam jednak z Hiszpanii, więc mogłem sobie wyobrazić sobie taką sytuację. Ale, proszę, Liverpool zasłużył na awans - powiedział Katalończyk.

- Na tym poziomie zespoły prezentują bardzo wyrównany poziom i błędy sędziowskie mogą mieć ogromne znaczenie na wynik rywalizacji. Inaczej grałoby się nam, gdybyśmy na drugą połowę wychodzili z prowadzeniem 2:0. Inaczej to wszystko mogłoby też wyglądać, gdyby na Anfield Road sędzia dopatrzył się spalonego przy golu Salaha i uznał niesłusznie nieuznaną bramkę Gabriela Jesusa.

- Jeszcze raz chcę jednak pogratulować Liverpoolowi. Zasłużyli na awans i mam nadzieję, że będą godnie reprezentować Anglię w półfinale Ligi Mistrzów. My spróbujemy dostać się tam w przyszłym sezonie - zakończył.

Czytaj więcej:

Wielkie emocje w Manchesterze. Liverpool w półfinale rozgrywek!

Ryszard Wójcik: Niestety, cała Europa widziała to, czego nie zobaczył sędzia

Więcej o: