Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Rusza Liga Mistrzów. PSG z jasnym celem. "Mamy jakość, by zdobyć to trofeum"

Ponad 400 milionów wydane na przestrzeni roku na najgorętsze piłkarskie nazwiska, to nie zabieg marketingowy, czy pokaz siły finansowej katarskich działaczy. Neymar i Mbappe mają przenieść PSG na najwyższy piłkarski poziom. Ten, na którym wygrywa się Ligę Mistrzów. Elitarne rozgrywki startują wieczorem. Ich faworyt jedzie do Glasgow. W jakim zagra ustawieniu? Momentami w lidze wyglądało to na 2-2-6.

- Mamy jakość i doświadczenie potrzebne, by zdobyć to trofeum – powiedział Neymar pytany przez „The Sun” o startujący właśnie nowy sezon Champions League. - Jednym z powodów dla których dołączyłem do Paryża jest chęć zapisania się w jego historii. Cel na ten sezon to pomoc drużynie w wygraniu Ligi Mistrzów. Mamy taki poziom, że jesteśmy w stanie wygrać to trofeum – rozwinął swą myśl Brazylijczyk.

Doświadczenie w wygrywaniu Ligi Mistrzów? Neymarowi nie chodziło rzecz jasna o dokonania PSG jako drużyny. Za czasów Katarczyków ta nigdy nie przekroczyła ćwierćfinałów elitarnych rozgrywek. Najbliżej tego była 8 marca tego roku. Na rewanż na Camp Nou jechała z wynikiem 4:0. Jedno z piękniejszych zwycięstw klubu w jego europejskiej historii przerodziło się w jeden z najbardziej spektakularnych nokautów. Trudno się jednak nie zgodzić, że piłkarzy z pucharem LM w swoim CV Paryżanie mają coraz więcej. Do Thiago Motty (triumfował z Barceloną i Interem) oraz Angela di Marii (triumf z Realem Madryt) dołączył przecież trzykrotny zwycięzca tego trofeum, Dani Alves. Sam Neymar też wznosił już ważące 11 kilogramów trofeum.

2-2-6

PSG w tym sezonie ma być maszyną do strzelania goli. Ekipą, która zdominuje każdego rywala organizując przy tym pod jego bramką pokaz techniki, kreatywności i skuteczności. Trio MCN (Mbappe, Cavani, Neymar) jest oczywiście tego gwarantem. Widać to na razie w Ligue 1, gdzie w tym sezonie ekipa z Parc des Princes odnosiła same zwycięstwa. Zwycięstwa wysokie. 19 strzelonych goli, trzy stracone, to ich bilans w pięciu meczach.

Unai Emery w zaczynającym sezon w Europie starciu z Celtikiem Glasgow, będzie mógł zagrać w najwłaściwszym jego zdaniem dla PSG ustawieniu 4-3-3. Nawet brak możliwości skorzystania z  Angela Di Marii i Javiera Pastore (urazy) nie jest tu wielkim problemem. Piłkarzy wartych razem ponad 60 milionów euro ma kto zastąpić. W środku pola zobaczymy prawdopodobnie Verattiego, Mottę i Rabiota. Na środku obrony zagra Marquinhos i Thiago Silva, po bokach Layvin Kurzawa i Dani Alves. Dwóch ostatnich zawodników gwarantuje też solidne wzmocnienie paryskiej ofensywy. W ostatnim ligowym starciu z Metz, na bokach obrony co prawda zastąpili ich Thomas Meunier i sprowadzony tego lata za 13 mln euro Yuri Berchiche, ale nie przeszkadzało to w demonstracji siły PSG i nie umniejszyło koncertowi gry do przodu. Pierwsza jedenastka PSG jest mocna, a zmiennicy bardzo silni – popłynął jasny komunikat. Momentami ustawienie wicemistrzów Francji w tym spotkaniu przypominało 2-2-6. Sygnał był jasny. Gramy w piłkę, by zdobywać bramki. Oczywiście Ligue 1 to nie Champions League. O 70 procentach posiadania piłki w każdym meczu i kilkunastu dobrych sytuacjach w polu karnym rywala można będzie nieco zapomnieć. 

Na mistrzów z kasą

PSG w walce o najwyższe cele sporo ryzykuje. Ich wydatki transferowe już w tym momencie wynoszą 415 mln euro (222 za Neymara, 13 za Berchiche i 145+35 bonusów przy wykupie Mbappe).  - Jeśli chciałbym być tak popularny jak Michel Platini, to wiem, że powinienem wykluczyć PSG z pucharów – powiedział niedawno Aleksander Ceferin, szef UEFA.  

Dla działaczy PSG wejście na wyższy poziom to konieczność sporych wydatków. Jednak ciężko to nazwać szastaniem pieniędzmi. Nowi piłkarze dla klubu oznaczają też dodatkowe wpływy. - Wszystko przebiega zgodnie z procedurami Finansowego Fair Play. Nasze dochody wzrosną od 20 do 40 procent – ogłosił w jednym z wywiadów prezes ekipy Nasser Al-Khelaifi. Lepiej żeby księgowi PSG ze swymi szacunkami zbytnio się nie pomylili, bo konsekwencje mogą być dla Paryża drastyczne, ale i zyskać można sporo.

Czy oni znów kupują?

UEFA zajmie się ich rozliczeniem w połowie 2018 roku. Do tego czasu jeszcze kilka rzeczy nad Sekwaną może się zmienić. Z planu śniącego o potędze Unaia Emery'ego udało się z nawiązką wypełnić tylko jeden z punktów. Ten mówiący o światowej klasy napastniku. Teraz hiszpański trener ma ich nawet dwóch. Przed sezonem chciał jednak też jeszcze jednego doświadczonego obrońcę, „mniej kruchego” niż Thiago Silva. Do tego planował jeszcze perspektywicznego środkowego pomocnika, który mógłby udanie konkurować z Thiago Mottą. Oczekiwania spore, ale... pamiętając o tych życzeniach, dochodzące z Brazylii informacje o dogadaniu się z Francuzami Wendela, trzeba traktować poważnie. Za 20-letniego pomocnika Fluminense, wystarczy już ponoć tylko ustalić dobry termin płatności. Czyżby pierwszy zimowy transfer, tym razem za 10 milionów euro, był tuż, tuż? Paryż znów myśli o zakupach? To kolejny sygnał, że ta drużyna w tym sezonie chce więcej.

Ich potencjał docenili już eksperci zajmujący się ustaleniem kursów u bukmacherów. Większość z nich większe szanse na wygranie Ligi Mistrzów, daje tylko Realowi Madryt. Siła francuskiej ekipy oceniana jest nieco wyżej niż możliwości Bayernu Monachium, Manchesteru City, Barcelony czy Juventusu. Weryfikacja prognoz przyjdzie szybko. Wyjazd do Glasgow wydaje się być tylko przetarciem przed tym co czeka PSG później. Prawdziwy test przewidziany jest na 27 września. Wtedy na Parc des Princes przyjedzie ekipa Roberta Lewandowskiego. To ma być dla Francuzów prawdziwy początek Ligi Mistrzów.

Więcej o: