Liga Mistrzów. Wielki tydzień Legii. A rywal trudny. Najtrudniejszy na tym etapie od dwumeczu z Celtikiem

Mistrzowie Polski w środę o 16 rozpoczną grę w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Stawką dwumeczu z FK Astana jest faza grupowa Ligi Europy, a konkretniej 2,6 mln euro za awans do tych rozgrywek, czyli pieniądze, które zaplanowane są w budżecie na ten sezon.

Przed Legią bardzo ważny tydzień. W kontekście całego sezonu chyba najważniejszy. A na pewno jeden z ważniejszych, bo jeśli mistrz Polski upora się z mistrzem Kazachstanu, osiągnie cel minimum, którym jest awans do fazy grupowej Ligi Europy.

W poprzednich czterech latach Legia doskakiwała tam za każdym razem. Rok temu podskoczyła nawet wyżej - do fazy grupowej Ligi Mistrzów. W klubie teraz po cichu też wszyscy liczą, że uda się powtórzyć ten wyczyn i za awans do europejskiej elity zgarnąć 12,7 mln euro.

By jednak w ogóle myśleć o tych pieniądzach, najpierw trzeba wyeliminować Kazachów. Jeśli się nie uda - będzie problem. Margines błędu się skurczy. A w klubie zaczną się nerwowe tygodnie, bo nie dość, że na drodze do LE trzeba będzie uporać się z jeszcze jednym rywalem - w IV rundzie eliminacji - to do tego pojawi się widmo cięcia kosztów. Szukanie oszczędności, bo Legia - praktycznie do końca sierpnia niepewna awansu - raczej myśleć będzie o sprzedaży najlepszych graczy, niż o kupnie nowych.

Innego wyjścia nie ma

Do 2013 roku stołeczny klub traktował grę w fazie grupowej LE jako sukces. Potem jako obowiązek. Już trzy lata temu Dariusz Mioduski mówił, że budżet klubu zakłada, iż drużyna będzie zarabiała na siebie w LE. - Zdajemy sobie sprawę, że to duże ryzyko, ale musimy je podjąć, by się rozwijać. Wzmacniamy zespół, wydajemy pieniądze na nowych graczy, koszty rosną, trzeba je czymś pokrywać - tłumaczył wtedy.

- Naszym celem na ten dwumecz jest awans do kolejnej fazy eliminacji Ligi Mistrzów. W środowym meczu nie mamy zamiaru się przyglądać, tylko chcemy osiągnąć jak najlepszy wynik - mówi teraz Jacek Magiera. A słowa trenera Astany o tym, że jego zespół z Legią ma 5. proc szans na zwycięstwo kwituje krótko - kurtuazja.

Astana to 96. drużyna w rankingu UEFA (Legia jest 61.) i najsilniejszy od trzech lat (od dwumeczu z Celtikiem) zespół, z którym warszawska drużyna zmierzy się w eliminacjach. Dużym atutem Kazachów jest także ich stadion. Ale trudno go tak nie traktować, skoro w dwóch ostatnich sezonach nie przegrali tam żadnego pucharowego spotkania. A grali z takimi drużynami jak Atlético, Benfica, Galatasaray, Olympiakos czy Celtic.

Na obiekcie wybudowanym w 2009 r. położona jest sztuczna murawa. Innego wyjścia nie ma, bo temperatury w Kazachstanie wahają się od minus 30 st. C zimą do plus 30 latem. - Nie wiem, jak konserwowana jest ta trawa, ale nie ma normalnego systemu nawadniania. Po pewnym czasie się po prostu kładzie, jej włos upada. We wrześniu była tak ubita, że biegało się po niej jak po wykładzinie - mówi Tomasz Iwan, dyrektor reprezentacji Polski, która we wrześniu zremisowała tam z Kazachstanem 2:2.

Sztuczna murawa nie taka straszna?

Legia próbowała przyzwyczaić się do nietypowych warunków. Dzień przed wylotem wyprowadziła się z Łazienkowskiej na stadion OSiR Bemowo, by odbyć trening na sztucznej trawie. - Wcześniej graliśmy mecze ligowe, więc nie mogliśmy trenować na takiej nawierzchni w Warszawie. Ale jedne takie zajęcia odbyliśmy. Mamy jeszcze trening w Astanie. I to musi nam wystarczyć. Musimy sobie z tą trawą poradzić, innego wyjścia nie ma - mówi Magiera.

Rok temu Legia z podobną przeszkodą sobie poradziła. W III rundzie el. LM też przyszło jej rozegrać jeden mecz na syntetycznej nawierzchni. Przeciwko AS Trencín - mistrzowi Słowacji, z którym mierzyła się na stadionie Żylinie. Drużyna Besnika Hasiego zaprezentowała się tam słabo, ale jak na tak marny poziom gry, wynik osiągnęła znakomity - wygrała 1:0 po bramce Nemanji Nikolicia.

- Sztuczna murawa? Nie będziemy z tego powodu mieli żadnych korzyści. Na starej nawierzchni piłka poruszała się szybciej, ale teraz została wymieniona i naprawdę nie ma żadnej różnicy między sztuczną, a normalną trawą - uważa Stanimir Stoiłow, trener Astany, który na przedmeczowej konferencji był tak otwarty (a może pewny siebie albo blefował?), że wymienił praktycznie całą jedenastkę, którą wystawi przeciwko Legii. - Zagrają: Shitov, Logvinienko, Ancic, Shomko, Maievski, Kleinheisler, Muzikov, Twumasi, Despotivic. Nie powiem póki co, kto stanie w bramce, bo nie wiem. Ale z przodu liczę na Tomasova. Na to, że uda nam się go jeszcze zgłosić do rozgrywek - dodał.

Magiera do Astany zabrał 22 zawodników. W kadrze znaleźli się m.in. młodzi Konrad Michalak oraz Sebastian Szymański, którzy z dobrej strony pokazali się w poprzedniej rundzie eliminacyjnej, w wygranym 9:0 dwumeczu z IFK Mariehamn. - Astana leży bardzo daleko od Warszawy i w przypadku jakiejś kontuzji na treningu mielibyśmy problem, aby ściągnąć tutaj dodatkowego zawodnika. Poza tym zawsze na mecze w europejskich pucharach zabieramy większą liczbę piłkarzy - wyjaśnia.

O składzie trener Legii we wtorek nie wspomniał. Możemy jedynie przypuszczać, że będzie on wyglądał tak: Malarz - Jędrzejczyk, Pazdan, Dąbrowski, Hloušek - Mączyński, Moulin - Guilherme, Hämäläinen, Nagy - Sadiku.

Mecz Legii w Astanie rozpocznie się w środę o godz. 16 czasu polskiego. Rewanż tydzień później w Warszawie o 20.45. Relacje z obu spotkań na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE. 

Jak bukmacherzy oceniają szanse Legii?

Według polskich bukmacherów faworytem pierwszego spotkania są gospodarze, którzy w ciągu ostatnich dwóch lat nie przegrali żadnego z dwunastu spotkań rozgrywanych u siebie (sześć zwycięstw i sześć remisów).

STS: Astana 2.60, remis 3.45, Legia 2.98
Fortuna: Astana 2.45, remis 3.15, Legia 3.05
Totolotek: Astana 2.45, remis 3.15, Legia 2.90

Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej, gdy pod uwagę weźmie się wyłącznie kwestię awansu. Tu zdecydowanym faworytem jest Legia.

STS: Astana 2.25, Legia 1.50
Fortuna: Astana 2.35, Legia 1.55
Totolotek: Astana 2.20, Legia 1.60

ZAMÓW PRZEWODNIK KIBICA EKSTRAKLASY PRZYGOTOWANY PRZEZ EKSTRASTATS i SPORT.PL >>

Przewodnik KibicaPrzewodnik Kibica /Sport.pl

ZAMÓW PRZEWODNIK KIBICA EKSTRAKLASY PRZYGOTOWANY PRZEZ EKSTRASTATS i SPORT.PL >>

Więcej o: