Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Atletico - Real 2-1. Miłe złego początki

2 : 1
Informacje
Liga Mistrzów 2016/17 - Półfinał
Środa 10.05.2017 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Atletico Madryt
2
0
2
Real Madryt
1
0
1
Składy i szczegóły
Atletico Madryt
Bramki: Saul (12.), Griezmann (16.) Kartki: Savić, Godin, Gabi, Correa - żółte Skład: Oblak - Gimenez (57. Thomas), Savić, Godín, Filipe Luis - Carrasco, Koke (76. Correa), Gabi, Saul - Griezmann, Torres (56. Gameiro)
Real Madryt
Bramka: Isco (42.) Kartki: Danilo, Ramos - żółte Skład: Navas - Danilo, Varane, Ramos, Marcelo - Modrić, Casemiro (77. Vazquez), Kroos - Isco (87. Morata) - Benzema (77. Asensio), Cristiano
Atletico było w stanie utrzymać szalony napór jedynie w pierwszej fazie spotkania, co okazało się niewystarczające do odrobienia strat. Real szybko przejął inicjatywę i kontrolował sytuację przez całą drugą połowę.

Stare, dobre Atletico

W pierwszych minutach gospodarze zaprezentowali się w stylu, którego próżno było szukać przez większość pierwszego spotkania. Atletico rzuciło się na Real z pressingiem zahaczającym o szaleństwo. Zamiast wyczekiwać okazji do zaatakowania rywala w środkowej strefie, często próbowali tego już w okolicach pola karnego przeciwnika, angażując większą liczbę graczy. W pierwszym kwadransie przyniosło to pięć odbiorów jeszcze na połowie rywala. Nawet jednak jeśli nie udawało się wejść w posiadanie piłki wyżej, gospodarze błyskawicznie wycofywali się na własną połowę, by tam powtórzyć operację zagęszczenia strefy z piłką. Towarzyszyły temu szybkie próby przejścia z obrony do ataku, oparte na kombinacyjnych wymianach na jeden kontakt. To wszystko przekładało się na sytuacje. W ciągu pierwszych 30 minut gospodarze oddali aż osiem strzałów.

Nowy, jeszcze lepszy Real

Atletico wytraciło impet jeszcze w pierwszej połowie. Real zaczął sprawniej radzić sobie w defensywie, szybko dopasowując ustawienie do sytuacji. Gospodarze często starali się przenosić akcje na flanki, na co goście reagowali angażując tam więcej graczy i starając się zamykać rywali blisko linii bocznej. Błyskawicznie przełożyło się to na ograniczenie liczby sytuacji stwarzanych przez Atletico. Między 30. a 60. minutą gospodarze oddali tylko dwa strzały. Real z kolei coraz skuteczniej radził sobie z pressingiem przeciwnika. Trójka środkowych pomocników gości bardzo dobrze stwarzała sobie nawzajem opcje podania, zaś dodatkowym wsparciem służyli pracujący na całej długości boiska boczni obrońcy. Nawet przy tej intensywności Isco, Modrić i Kroos byli w stanie utrzymywać skuteczność podań na poziomie około 90%.

Oskrzydlenie

Podobnie jak w starciu Juventusu z Monaco, tak i w pojedynku zespołów z Madrytu kluczowym zawodnikiem okazał się boczny obrońca. O ile styl gry prezentowany przez pomocników Realu wprowadził dużo stabilności, nie kreował jednak bezpośrednio sytuacji. Zawodnicy Realu zanotowali jedynie trzy celne podania kluczowe, dwa z nich były dziełem Marcelo. Z tworzeniem zagrożenia za pomocą wymian piłki goście mieli sporo problemów. Dość powiedzieć, że zanotowali tylko osiem celnych podań w pole karne Atletico. W większości przypadków przewaga w kluczowych momentach musiała być tworzona indywidualnie.

Co na to Juventus?

W finale pasjonująco zapowiada się pojedynek na flankach. Ofensywnie usposobieni zawodnicy w tych sektorach będą musieli zachować nieco więcej ostrożności, by nie nadziać się na błyskawiczny kontratak. Choć Juventus raczej nie będzie w stanie wdrożyć takiego pressingu jak Atletico w pierwszych minutach rewanżu, ich głębsza defensywa nadal może spowodować sporo problemów z rozprowadzaniem akcji. Dodatkowo ekipa z Turynu powinna nieco skuteczniej blokować indywidualne ataki zawodników Realu. Z kolei z wyprowadzaniem szybkich akcji powinni sobie radzić nie gorzej niż Atletico w najlepszych momentach półfinałowego dwumeczu. Zapowiada się tym samym starcie godnych siebie przeciwników.