Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Piotr Zieliński dostał lekcję od Realu Madryt

Starcie z Realem Madryt na Santiago Bernabeu było dla Piotra Zielińskiego największym testem w jego karierze. Polak spisał się podobnie do większości swoich kolegów z Napoli - bardzo przeciętnie, ale dostał lekcję, o jakiej inni mogą tylko pomarzyć.

Wystawiając Zielińskiego, a nie Allana w podstawowym składzie Maurizio Sarri pokazał, że "chce grać w piłkę, a nie jedynie bronić". I początek spotkania ułożył się idealnie dla gości. Szybko strzelony gol przez Lorenzo Insigne pozwolił Neapolitańczykom złapać luz i pokazać finezję przy kolejnych atakach. Obie drużyny narzuciły kosmiczne tempo.

Za rzadko strzela

Jedną z najważniejszych akcji Zielińskiego była ta po kwadransie gry. Wyprowadzał kontratak, jednak doszło do nieporozumienia i podał piłkę między dwóch swoich kolegów. Inna sprawa, że mógł spróbować uderzenia z dystansu, sytuacja temu zdecydowanie sprzyjała. Polak jednak zbyt rzadko korzysta z tego rozwiązania, zamiast tego woli poszukać swoich kolegów.

Spokój i opanowanie Zielińskiego i wszystkich piłkarzy Napoli wyparował po wyrównującym trafieniu Karima Benzemy w 18. minucie. Polak zniknął z radaru na kilkanaście minut, a Włosi walczyli o utrzymanie remisu. Zieliński nie zaliczył jednak ani jednego odbioru ani przechwytu, zamiast tego dostał kartkę w 38. minucie - po stracie w środku pola ratował się wślizgiem na Casemiro. Sama kartka była jednak kontrowersyjna, jako że najpierw trafił w piłkę.

Można się było spodziewać, że Zieliński w ogóle nie wyjdzie na drugą połowę. Przy wyniku 1-1 i żółtej kartce na koncie Maurizio Sarri mógł zdecydować się na wystawienie zdecydowanie lepszego w defensywie Allana.

Nie zatrzymał Kroosa

Zieliński został na boisku, ale tuż po przerwie miał udział w puszczonym golu; za późno doskoczył do Toniego Kroosa, który zamienił podanie Cristiano Ronaldo na gola. To był typowy Kroos - wejście z głębi pola do piłki wycofanej tuż przed pole karne. Zieliński jednak za późno zorientował się w sytuacji, przez co nie zdołał zablokować uderzenia. Później Polak znowu był spóźniony przy znakomitym podaniu Kroosa, jednak na jego szczęście po tej akcji Real już nie strzelił gola.

Nieuniknione nastąpiło w 75. minucie, to wtedy Zieliński został zmieniony przez Allana. W drugiej połowie Polak cały czas był w ruchu i szukał gry, ale gdy już dostawał piłkę, to zagrywał ją raczej bezpiecznie, nie szukał trudniejszych i dłuższych podań - chociażby tak jak to miało miejsce w pierwszej połowie. Nie notował strat, ale spodziewano się po nim czegoś więcej - również w defensywie, gdzie nie pomógł zbytnio kolegom.

Zielińskiego można jednak częściowo rozgrzeszyć ze względu na katastrofalną postawę innych ofensywnych piłkarzy Napoli. Gol na 1-0 był chyba jedynym udanym zagraniem Lorenzo Insigne w całym meczu, Marek Hamsik zgasł po asyście, Dries Mertens był długo niewidoczny, aż w końcu zmarnował znakomitą okazję na 2-3, Jose Callejon psuł wiele ataków. To na nich najbardziej mogli liczyć fani Napoli, ale cała czwórka zawiodła.

Błysnął partner Zielińskiego

Za to Zielińskiego i jego kolegów nieoczekiwanie przyćmił Amadou Diawara. 19-latek wystąpił jako najbardziej defensywnie usposobiony pomocnik, ale poza błędem na początku spotkania gdy stracił piłkę pod własnym polem karnym zagrał nadspodziewanie dobrze. W drugiej połowie grał wyżej i to po jego znakomitym długim podaniu i zgraniu piłki przez Callejona Mertens powinien strzelić gola na 2-3. Pokazał, że jest mocny nie tylko w defensywie.

- Real częściej rozgrywa takie spotkania, ma w nich dużo więcej doświadczenia - mówił przed meczem Gianluca Monti z "La Gazzetty dello Sport". Boisko dobitnie pokazało różnicę w doświadczeniu obu drużyn. Ale jeżeli Piotr Zieliński ma się rozwijać, to taka lekcja gry od Toniego Kroosa czy Luki Modricia może mu tylko pomóc.

PSG zmiażdżyło Barcelonę!

Koncert paryżan na Parc des Princes - Barcelona nie wiedziała, co się dzieje. Zespół Unai'a Emery'ego zagrał fenomenalne spotkanie CZYTAJ WIĘCEJ >>

Superpudła supersnajpera

Benfica pokonała Borussię w pierwszym meczu 1/8 finału LM. Wicemistrzowie Niemiec przeważali, ale albo fatalnie pudłował Pierre Emerick Aubameyang, albo fenomenalnie bronił Ederson, brazylijski bramkarz Benfiki. CZYTAJ WIĘCEJ >>

Świetny występ Lewandowskiego!

Bayern Monachium rozbił u siebie Arsenal 5:1 w pierwszym meczu 1/8 finału LM. Doskonały występ zaliczył Robert Lewandowski! CZYTAJ WIĘCEJ >>

Więcej o: