Liga Mistrzów. Po odpadnięciu Manchesteru City eksperci są zgodni - czas na zmiany

Ciężkie dni ma przed sobą Manuel Pellegrini. Czarne chmury wiszą już od jakiegoś czasu nad głową doświadczonego szkoleniowca i nie ma dnia, żeby w mediach nie pojawiały się nazwiska trenerów, którzy w przyszłym sezonie mieliby przejąć stanowisko Chilijczyka. Manchester City pożegnał się z Ligą Mistrzów po tym, jak w pierwszym meczu przegrał z Barceloną 1:2, zaś w rewanżu mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla Dumy Katalonii. Po wczorajszym gorzkim pożegnaniu leżącego zaczęli kopać eksperci na Wyspach Brytyjskich.

Niektórzy ze wspomnianych specjalistów akurat na kopaniu znają się znakomicie. Robbie Savage jest przekonany, że dni Pellegriniego w Manchesterze są policzone i w przyszłym sezonie nie zobaczymy go w Premier League. - Jego czas na Etihad Stadium się skończył - uważa były reprezentant Walii. - Pytanie, czy Diego Simeone odszedłby z Atletico Madryt, a Carlo Ancelotti opuściłby Real? Właśnie takich szkoleniowców widzę na ławce The Citizens.

Z kolei były kapitan Liverpoolu i wieloletni reprezentant Anglii Jamie Carragher uważa, że to odpowiedni czas także na przewietrzenie składu. - Nie wygląda na to, żeby obecni zawodnicy mogli wznieść się na wyżyny. Moim zdaniem klub powinien wzmocnić się kilkoma młodymi, szybkimi i pełnymi energii piłkarzami. Przez ostatnie cztery lata to oczywiście był wspaniały kolektyw, w końcu w tym czasie dwa razy wygrali ligę, zajmowali też drugie miejsce. Jednak to wszystko tylko w Premier League, a w Europie ten zespół wciąż nie może udowodnić swojej siły.

Pellegriniego, na którego niemiłosiernie spadają ostatnio gromy, bronią z kolei jego podopieczni. Murem za nim stoi między innymi Joe Hart. - Jesteśmy z naszym menedżerem na dobre i na złe - deklaruje bramkarz reprezentacji Anglii. - To wspaniały szkoleniowiec, który pomógł nam w zeszłym sezonie zdobyć dwa trofea.

Faktycznie, były opiekun Realu Madryt wygrał mistrzostwo kraju oraz Puchar Ligi. Jednak po porażce w Pucharze Anglii z niżej notowanym Middlesbrough oraz po kolejnej nieudanej krucjacie w Lidze Mistrzów Robbie Savage jest zdania, że Chilijczyk jest skończony. Walijczyk zgadza się, że należy wstrząsnąć składem City. - Vincent Kompany od kilku lat jest jednym z najlepszych obrońców ligi, ale potrzebuje zdecydowanie lepszego partnera na środku obrony. Chaos w tej formacji jest jednym z powodów słabszej dyspozycji Belga.

Co ciekawe, inny były reprezentant Anglii, Jamie Redknapp, twierdzi, że wczorajsza porażka z Barceloną wcale nie jest gwoździem do trumny opiekuna Manchesteru City: - Nie sądzę, żeby akurat to spotkanie miało sprawić, że Pellegrini odejdzie. Moim zdaniem porażki u siebie z Middlesbrough, Newcastle czy słaby mecz z Burnley sprawią, że Chilijczyk w nowym sezonie poszuka pracy gdzie indziej. W zeszłym sezonie rywalizacja z Barceloną wyglądała o niebo lepiej niż teraz. Wczoraj dysproporcja między tymi klubami była aż nadto widoczna.

Były skrzydłowy "Synów Albionu" Chris Waddle uważa, że szejkowie, którzy rządzą na Etihad Stadium, powinni sprowadzić co najmniej ośmiu nowych piłkarzy, jeśli chcą się liczyć w następnym sezonie Ligi Mistrzów.

Oczywiście wszystko brzmi fajnie - zmiany, transfery, odkreślenie zeszłego sezonu grubą kreską i nowa, zwycięska kampania. Ale co na to wszystko sam zainteresowany? Czy Pellegrini będzie miał upragniony spokój, by stworzyć lepszą drużynę? Zapytany enigmatycznie odpowiada: - Wszystko się okaże w odpowiednim momencie...

Aż ciśnie się na usta złoty cytat byłego bramkarza Lechii Gdańsk, Wojciecha Pawłowskiego, który na pytanie włoskiej dziennikarki o to, czego się spodziewa po swoim nowym klubie Udinese, odparł: - We will say what time will tell.

Jedno jest pewne - telenowela z obsadą ławki trenerskiej Manchesteru City wkracza w decydującą fazę.

Zobacz wideo
Więcej o: