Liga Mistrzów. Atletico - Bayer. Mecz o przedłużenie snu

W Lidze Mistrzów madrytczycy nie stracili gola u siebie od 371 dni. We wtorek w rewanżu 1/8 finału z Leverkusen przedłużenie serii nie wystarczy im jednak do awansu. Trzy tygodnie temu Niemcy wygrali 1:0. Relacja na żywo na Sport.pl od 20:45.

Bayer obroni się przed atakiem Atletico? Obejrzyj relację w aplikacji Sport.pl LIVE [POBIERZ!]

- Chcemy, by ten sen trwał - powtarzają piłkarze Diego Simeone. Od spektakularnego triumfu w derbach Madrytu minęło zaledwie 38 dni. 7 lutego Atletico zrobiło miazgę z Realu (4:0), mogło się wydawać najsilniejszym zespołem Europy. Media całego kontynentu biły pokłony, wieszczono, że ten sezon może być równie piękny jak poprzedni, w którym "Colchoneros" zdobyli mistrzostwo Hiszpanii i grali w finale Ligi Mistrzów.

Argentyński trener przestrzegał przed erupcją euforii i nie była to kokieteria. Od meczu z Realem Atletico spotkało zdecydowanie więcej złego niż dobrego. W sześciu meczach drużyna Simeone wygrała raz, poniosła dwie porażki i spadła na czwarte miejsce w lidze. Do prowadzącej Barcelony traci dziewięć punktów, ma niewielkie szanse na obronę tytułu.

Pierwszy mecz 1/8 finału LM również nie okazał się formalnością. Przed rokiem na tym etapie Atletico ograło Milan już na San Siro 1:0. Rewanż był więc banalny. To właśnie wtedy, 11 marca 2014 r., drużyna Simeone straciła ostatnią bramkę w europejskich rozgrywkach na swoim stadionie. Do siatki trafił Kaka, Milan przegrał jednak aż 1:4. Od tamtej pory Barcelona, Chelsea, Juventus, Malmoe i Olympiakos nie zdobyły bramki na Vicente Calderón. W sumie aż 513 minut.

W Leverkusen gospodarze byli jednak lepsi, wygrali 1:0, dobitnie dając do zrozumienia, że nie mają zamiaru pełnić w tej parze funkcji chłopca do bicia. Czwarty zespół Bundesligi wygrał walkę wręcz, lepiej grał pressingiem, na jego tle Atletico utraciło swoje największe atuty.

Przez ostatnie półtora roku Atletico było powiewem nowości w europejskiej piłce. Simeone wydawał się trenerem, który odkrył receptę na to, jak z garstki graczy ambitnych, ale w większości przeciętnych stworzyć wielką drużynę. Występ w finale Champions League dał zadłużonemu klubowi wielki impuls. Simeone nie utrzymał drużyny, ale w miejsce zabranych mu przez Chelsea gwiazd (Costa, Courtois, Filipe Luis) sprowadził równie wartościowych graczy. Atletico zbudowało nowy atak, który w lutym miał odrzutowy silnik. Dziś fani się martwią - wystarczy spojrzeć na statystyki: Mandżukić - 181 minut bez bramki, Griezmann 282, Torres 327, Ra l Garc~a 480.

Na szczęście dla drużyny z Madrytu ważne bramki zawsze potrafili zdobywać także pomocnicy i środkowi obrońcy. Atlético uczyniło wielki atut ze stałych fragmentów gry, przy których wyjątkowo skuteczni są Diego Godin i Miranda. Ukaranego za kartki Godina zastąpi Urugwajczyk José Giménez mający zdecydowanie mniej doświadczenia w takich meczach. W drugiej linii zabraknie Portugalczyka Tiago ukaranego w pierwszym spotkaniu czerwoną kartką.

- W ogóle nie bierzemy pod uwagę, że mogłoby nas zabraknąć na piątkowym losowaniu ćwierćfinałów - mówi inny obrońca Atletico Jesus Gámez.

Bayer ma własne plany i także spore ambicje. Od 21 lutego nie stracił gola - wygrywając pięć kolejnych meczów. Na spokoju w tyłach opiera optymizm przed wyjazdem do Madrytu. A gdyby - tak jak planuje - zdobył bramkę, cel byłby na wyciągnięcie ręki. - Wiemy, że gracze Atletico będą drapać, gryźć, szczypać i prowokować, czyli jak zwykle. Nie zapominamy jednak, że potrafią także świetnie grać w piłkę - powiedział prezes Bayeru Michael Schade.

W 2012 r. drużyna z Leverkusen uległa Barcelonie w dwumeczu 2:10, przed rokiem przegrała z PSG równie bezdyskusyjnie 1:6. Teraz ma realną szansę, w 58 proc. przypadków drużyny, które wygrały pierwszy meczu u siebie 1:0, awansowały do kolejnej rundy europejskich pucharów, 6 proc. takich rywalizacji rozstrzygały karne.

Ostatni raz klub z Leverkusen zdziałał coś znaczącego w LM 13 lat temu, gdy w finale z Realem mierzyli się wchodzący w wielka karierę Michael Ballack, L cio, Bernd Schneider, Dimitar Berbatow i Oliver Neuville. Wspomnienia europejskich triumfów Atlético są więc zdecydowanie mniej odległe, twierdza Vicente Calderon nie czuła się równie mocna nigdy wcześniej.

Jak się skończą eliminacje Euro 2016 w polskiej grupie? [WYTYPUJ SAM!]

źródło: Okazje.info

Więcej o: