Milik: Na nagrodę "Złotego Chłopca" nie zasługuję

Potrzebuję treningów, ciężkiej pracy i spokoju. Jeśli media napompują balonik, to mi to wcale nie pomoże. Zresztą uważam, że na taką nagrodę nie zasługuję - mówi w "Przeglądzie Sportowym" Arkadiusz Milik. W środę jego Ajax gra rewanżowy mecz z Barceloną w Lidze Mistrzów. Początek o godz. 20.45. Relacja na żywo w Sport.pl

Milik rozpędził się w barwach Ajaxu. W Pucharze Holandii strzelił już osiem goli, coraz częściej gra w lidze, ma też za sobą bardzo udany debiut w Lidze Mistrzów przeciwko Barcelonie. Jego zespół przegrał 1:3, ale Polak miał udział przy jedynym golu Ajaxu.

Zapytany o to, czy zmiana w meczu z Barcelona była dla niego przełomowa, powiedział : - Trudno mi ocenić, ale wydaje mi się, że lepiej zagrałem w meczach reprezentacji. Potem wszedłem z ławki w spotkaniu z Twente, z Barceloną. Wszystko się skumulowało i w końcu wyszedłem od początku.

W październiku wypożyczony z Bayeru Leverkusen do Ajaxu Milik został nominowany do nagrody "Złoty Chłopiec" ("Golden Boy"), plebiscytu organizowanego przez włoską gazetę "Tuttosport". Na liście znalazło się 40 najlepszych zawodników poniżej 21. roku życia grających w całej Europie.

Piłkarz stwierdził, że nie traktuje poważnie nominacji i uważa, że takie wyróżnienie mogłoby mu bardziej zaszkodzić niż pomóc. - Nie jest mi do niczego potrzebna. Potrzebuję treningów, ciężkiej pracy i spokoju. Jeśli media napompują balonik, to mi to wcale nie pomoże. Zresztą uważam, że na taką nagrodę nie zasługuję, w tej czterdziestce są zdecydowanie lepsi zawodnicy ode mnie - mówi w "Przeglądzie Sportowym" .

Genialne parady bramkarzy. Jak oni to zrobili? Są polskie akcenty [WIDEO]

Więcej o: