Liga Mistrzów. "Focus": Mogliśmy obserwować nowego Lewandowskiego

Nie był główną postacią meczu, strzelił gola, powoli szukał swojej roli jako rozgrywający - piszą media o grze Roberta Lewandowskiego we wtorkowym meczu z Romą. Bayern wygrał w Rzymie aż 7:1, Polak miał gola i asystę.

To pierwsze trafienie Lewandowskiego w barwach Bayernu w Lidze Mistrzów. W 25. minucie Polak w bardzo dobrym stylu uderzeniem głową wykorzystał świetne dośrodkowanie Juana Bernata. Był to gol na 3:0. W 30. minucie Lewandowski zagrał w pole karne do Robbena, a ten wykorzystał sytuację sam na sam przy słabej postawie Morgana De Sanctisa.

W niemieckich mediach Polak dostał dobre oceny, ale najwyższych not nie otrzymał. W skali 1-6, gdzie jedynka jest najwyższą ocenę, zarówno od Focusa, jak i od Sport1.de dostał ocenę "2".

- W Rzymie mogliśmy obserwować nowego Lewandowskiego. Na początku mu nie szło, więc Polak pomyślał, że i inni mogą pełnić rolę napastnika. Dwa razy to on pociągnął z piłką - bez sukcesów. Gola na 3:0 strzelił już w swoim stylu: Trafił głową z pięciu metrów z zimną krwią. Grając poza polem karnym, znacznie przyczynił się do wczesnego rozstrzygnięcia meczu. Lewandowski był agresywny, wyłożył Robbenowi piłkę na 4:0 i zasłużył na wolny wieczór w 67. minucie - uzasadnił "Focus".

Grę Polaka oceniła też Sueddeutsche Zeitung: - Nie był główną postacią meczu, ale miał o jedną bramkę więcej niż ostatnio łasy na gole Lahm. Precyzyjną główką strzelił na 3:0, poza tym powoli szukał swojej roli jako rozgrywający. Dla ataku Bayernu to zysk, bo Polak innych włącza do gry.

Bayern po trzech kolejkach ma komplet dziewięciu punktów i jest bliski zapewnienia sobie awansu do 1/8 finału. Druga jest Roma z czterem punktami, a szanse na awans zachowały też Manchester City (dwa punkty) i CSKA Moskwa (jeden punkt).

Zobacz wideo

Zagłosuj na aplikację Sport.pl LIVE!

40 gwiazd przyszłej generacji futbolu wg "The Guardian". Jest Polak!

Więcej o: