Liga Mistrzów. Lewandowski po pierwszego gola w Monachium

Bayern od trzech lat dochodzi do półfinału Ligi Mistrzów, Manchester City tylko raz wygramolił się z grupy. Ale nie ma drużyny, która w tym czasie wygrywałaby z monachijczykami w pucharach częściej niż Anglicy. Transmisja w środę o 20.45 w TVP 1 i Canal+ Sport, relacja Z Czuba i na żywo w Sport.pl.

Od sezonu 2011/2012 piłkarze z Allianz Areny przegrali w Europie siedem razy. Z BATE, Arsenalem, Baselem oraz po dwa razy z City i Realem Madryt. Teoretycznie nie powinniśmy wyciągać z tego żadnych wniosków - mistrzowie Anglii za każdym razem triumfowali w ostatniej kolejce fazy grupowej, w obu przypadkach Bayern kończył jesień na pierwszym miejscu. Te spotkania nie ważyły tyle, ile półfinały ostatniej edycji, gdy Bawarczycy dostali lanie od Realu (0:1 i 0:4).

Ale City w tym czasie rosło, dwa razy zdobyło mistrzostwo kraju, a szefowie klubu zaczęli domagać się sukcesu w Europie. Także dlatego rok temu trenera Roberto Manciniego zastąpił Manuel Pellegrini, który dochodził do półfinału z Villarreal i ćwierćfinału z Málagą. Pierwsze podejście wypadło co najwyżej średnio, City już w jednej ósmej finału odpadło z Barceloną (0:2 i 1:2). - Teraz nie będzie wymówek. Liga Mistrzów jest ich głównym celem - mówi Paul Scholes, były pomocnik Manchesteru United.

Okazja do kolejnego zwycięstwa z Bawarczykami jest świetna, bo zespół Pepa Guardioli cierpi przez kontuzje. Na pewno mecz opuszczą Thiago Alcântara, Bastian Schweinsteiger, Rafinha, Holger Badstuber i Javi Mart~nez, nie wiadomo, czy wykuruje się Arjen Robben. Bayernu w pełni formy jeszcze w tym sezonie nie widzieliśmy i pewnie długo nie zobaczymy, także dlatego że hiszpański trener modyfikuje taktykę i wprowadza do jedenastki nowych piłkarzy.

Pewnie także dlatego utrudniony start w Monachium ma Robert Lewandowski. 26-letni napastnik zdobył w tym sezonie tylko jedną bramkę, na stadionie w Gelsenkirchen pokonał bramkarza Schalke. W sobotnim spotkaniu ze Stuttgartem miał asystę przy golu Francka Ribéry'ego. W trzech kolejkach Bundesligi zapracował na średnią 3,33 w magazynie "Kicker" (gdzie jeden oznacza klasę światową, a sześć - katastrofę). Nie jest to wynik zły, ale w ostatnich trzech sezonach Lewandowski zawsze schodził poniżej trójki. - Spokojnie, w każdym meczu czuję się lepiej, wkrótce strzelę też gola w Monachium - mówi Lewandowski. W dwóch ostatnich sezonach Polak trafił w LM 16 razy, skuteczniejszy jest tylko Cristiano Ronaldo (29 goli), tyle samo bramek zdobył Leo Messi z Barcelony. Biorąc pod uwagę, że Bayern uchodzi za faworyta tej edycji, celem Lewandowskiego powinno być wygranie klasyfikacji strzelców. Bukmacherzy za 1 euro postawionego na Polaka płacą 11, większe szanse mają tylko Messi (6) i Ronaldo (4).

Zobacz wideo

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live

Więcej o: