Liga Mistrzów. Zachodny: Starzy znajomi i grupa dla hipsterów. Kogo zweryfikuje jesień?

Niektórzy żartowali, że organizatorom przez przypadek udało się powtórzyć zeszłoroczne losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale na nudę narzekać nie można - pisze ekspert Sport.pl Michał Zachodny.

Choćby dlatego, że te znajome pary pozwolą na najlepszą weryfikację ambicji kilku klubów. Pod tym względem najlepiej zapowiada się kolejne starcie Arsenalu z Borussią Dortmund - te kluby dokonały (dokonają?) latem poważnych transferów i ambicje sięgają dalszych rund Ligi Mistrzów. Zwłaszcza w ataku obserwować będziemy "nowych": Alexisa Sancheza (zajmującego to miejsce pod nieobecność kontuzjowanego Oliviera Giroud) i Ciro Immobile (lub Adriana Ramosa). Zresztą wystarczy wspomnieć ostatnie ich starcia z 2013 roku, które były ekscytujące, futbol był błyskawiczny, o najwyższej jakości.

Czy w grupie E to Roma ma największego pecha? Patrząc pod tym względem, że pozostałe trzy zespoły spotkały się w tej fazie rok temu, wszystko zdaje się być jasne. Jednak to Bawarczycy raczej woleliby oszczędzić sobie kłopotów, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ich sezon zaczął się kiepsko, wobec kontuzji i późno dokonywanych uzupełnień (Benatia, Alonso) mogą nie złapać rytmu, który satysfakcjonowałby Guardiolę. Zwłaszcza w nowym ustawieniu 3-4-2-1... Grupa E będzie też niezłym przetarciem dla Manchesteru City, którego menedżer Manuel Pellegrini musi zmagać się z presją osiągnięcia przyzwoitego wyniku w Lidze Mistrzów. Rok temu w pierwszym meczu Bayern boleśnie pokazał przyszłym mistrzom Anglii miejsce w szeregu, a wrażenia nie zmieniło nawet przegrane spotkanie w Monachium, co udowodniła w 1/8-finału Barcelona. Obok CSKA to od zespołu Rudiego Garcii oczekuje się najmniej, więc może i w nich szukać pewnej niespodzianki?

Wylosowanie Realu Madryt musi kibicom Liverpoolu przypomnieć o ostatnim wielkim meczu ich drużyny w Lidze Mistrzów. W marcu 2009 roku "The Reds" rozbili "Królewskich" 5-0 w dwumeczu, upokarzając hiszpański zespół na Anfield Road. Wtedy Real po raz piąty z rzędu nie mógł przebić się przez 1/8-finału Ligi Mistrzów, natomiast Liverpool miał ambicję powalczyć na arenie europejskiej i w kraju. Podopiecznym Rafy Beniteza nie udało się zwyciężyć, Hiszpana kosztowało to masę nerwów, a i kolejny sezon okazał się ostatnim dla "The Reds" na następne cztery sezony. Teraz do Ligi Mistrzów wracają, ale na ich drodze zupełnie inny Real - napakowany gwiazdami, pewny siebie po zdobyciu dziesiątego Pucharu Europy... Lepszej weryfikacji możliwości "nowego" Liverpoolu - bez Suareza, za to z Balotellim - Brendan Rodgers nie mógł sobie wymarzyć. Z obecnego składu tamte mecze pamięta jedynie Steven Gerrard.

Czy Zlatan Ibrahimović doczeka się swojego rewanżu na Barcelonie? Mniejsza o to, bo przecież póki co Szwed jest kontuzjowany. Dużo ciekawszą kwestią jest starcie "taktyczne" trenerów obydwu drużyn - Laurent Blanc i Luis Enrique trzymają się tego samego schematu, dominacji przez posiadanie piłki, kreowania przez zabieganie przeciwnika i wysoki pressing. Na kilka miesięcy przed Copa America możemy też doczekać się starcia... brazylijsko-argentyńskiego, bo Messi sprawdzi duet środkowych obrońców "Canarinhos".

Owszem, nieco brakuje grupy śmierci, ale jeśli szukacie emocji, wyrównanej walki i wielu zwrotów akcji, to śledzenie grupy C jest najlepszym rozwiązaniem. To zestaw trochę dla "piłkarskich hipsterów", ale i koneserzy będą zadowoleni. Zenit pod wodzą Andre Villasa-Boasa zaliczył start marzeń w lidze rosyjskiej (5 meczów, 5 zwycięstw, bilans bramkowy: 17-2), a Bayer Leverkusen po zmianie trenera (przyszedł Roger Schmidt ceniony za pracę w Red-Bull Salzburg) i kilku wzmocnieniach zdemolował w eliminacjach Kopenhagę. W Monaco zastąpiono Ranieriego Leonardo Jarimem i liczą, że ich powrót do Ligi Mistrzów okaże się wielce udany. Falcao po kontuzji już rozpoczął strzelanie, Hulk w kilku meczach nowego sezonu już siedem razy trafiał do siatki, a przecież nie można zapominać o Benfice. Wciąż aktualne przekleństwo ciążące nad drużyną Jorge Jesusa nie powinno przekreślać jego pracy tam wykonanej ani drużyny, która znalazła się w ostatnim finale Ligi Europy. W składzie tej grupy może i nie ma faworytów całej Ligi Mistrzów, ale i trudno o słabe ogniwo...

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live

Więcej o: