Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Bohater Ludogorca Cosmin Moti: Już nie chcę być bramkarzem!

Bułgarski Ludogorec Razgrad po raz pierwszy w historii zagra w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Wszystko dzięki obrońcy Cosminowi Motiemu, który w meczu ze Steauą Bukareszt z konieczności stanął na bramce i obronił dwa rzuty karne. Właściciel klubu zapowiada, że jego nazwiskiem zostanie nazwana trybuna na nowym stadionie, fani zmieniają notę biograficzną Motiego w Wikipedii, a sam zainteresowany mówi, że już więcej nie chce być bramkarzem.

To było najbardziej dramatyczne starcie eliminacji Ligi Mistrzów. Steaua wygrała pierwszy mecz 1:0, a w drugim Ludogorec strzelił gola w 90. minucie. W dogrywce nie padł żaden gol, ale w 119. minucie bułgarski zespół stracił bramkarza, bo Władisław Stojanow dostał czerwoną kartkę za faul poza polem karnym. Limit zmian został wykorzystany więc na bramkę musiał wejść zawodnik z pola. Bramkarskie rękawice po raz pierwszy w karierze nałożył środkowy obrońca Cosmin Moti i został bohaterem serii "jedenastek". Najpierw wykorzystał swój rzut karny, a potem obronił dwa strzały rywali.

- Bardzo się bałem, kiedy Wlado został wyrzucony. Miałem już przed oczami wszystkie czarne wizje, ale szybko znikły, bo

wiedziałem, że Moti potrafi dokonywać cudów. Jego nazwiskiem nazwę trybunę na naszym nowym stadionie - cieszył się z historycznego awansu szef Ludogorca Cyryl Domusziew.

Występ obrońcy-bramkarza stał się sensacją na całym świecie. Dziennikarze podkreślają, że jego wyczyn jest szczególny także z innego względu. 29-letni Moti jest Rumunem, więc wyeliminował zespół ze swojego kraju, a poza tym zanim trafił do Ludogorca, przez siedem sezonów grał w Dinamie Bukareszt, drużynie, która jest największym rywalem Steauy.

Kibice na Wikipedii natychmiast przerobili jego notę biograficzną w Wikipedii. Teraz znajduje się w niej zdanie: "Cosmin Moti - środkowy obrońca i bramkarz zespołu Lodogorec Razgrad". Ale sam bohater dość chłodno podchodzi do swojego występu. - Chciałem podziękować kolegom z zespołu i trenerowi, że mi zaufali i postawili na mnie. Nie mogę uwierzyć, że udało mi się obronić dwa karne. Pokazaliśmy, że zasługujemy na grę w Lidze Mistrzów. Tylko błagam, już nie chcę więcej być bramkarzem. Trochę za duże nerwy. Mimo wszystko wolę być obrońcą - cieszył się po końcowym gwizdku Moti.

Losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów odbędzie się w czwartek o 18.00.

Podział na koszyki:

Koszyk 1: Barcelona, Bayern, Chelsea, Real, Benfica, Porto, Atletico i Arsenal

Koszyk 2: Borussia Dortmund, Schalke 04, Man City, Juventus, Paris Saint-Germain, Shakhtar, Basel, Zenit

Koszyk 3: Leverkusen, Olympiakos, CSKA, Ajax, Liverpool, Sporting, Galatasaray, Athletic Bilbao

Koszyk 4: Roma, Anderlecht, Monaco, Maribor, Malmo, BATE, APOEL, Łudogorec

Więcej o: