Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Prezes STS: Pieniędzy za awans Celticu raczej nie wypłacimy

Polscy kibice, którzy obstawili u bukmachera awans lub wygraną Celticu w meczu rewanżowym, z pewnością głowią się teraz, czy po decyzji UEFA pieniądze za wygraną jednak zostaną im wypłacone. Prezes STS twierdzi, że jest to bardzo wątpliwe.

Gdy Legia Warszawa wylosowała Celtic Glasgow, bukmacherzy nie mieli wątpliwości, że to zespół ze Szkocji jest faworytem do awansu. Za awans zespołu z Glasgow można było zarobić znacznie mniej, niż za awans Legii, jednak znaleźli się tacy, którzy przy obstawianiu odłożyli na bok lokalny patriotyzm i zagrali na to, że Legia już na tym etapie rozgrywek odpadnie.

Choć na boisku zespół z Warszawy okazał się lepszy, to w skutek walkowera w drugim meczu do kolejnej rundy awansowali piłkarze Celticu. Co teraz z pieniędzmi tych, którzy to obstawili?

Przeczytaj cały wywiad z Mateuszem Juroszkiem dla portalu natemat.pl

Problemem jest nie tylko kwestia zakładu o awans. W jednym z niewielu polskich legalnych bukmacherów, STS, aż 120 osób postawiło wynik 3:0 dla Celticu. Taki rezultat jest teraz uznany za oficjalny, jeśli chodzi o to spotkanie. Czy w takim układzie obstawiający mogą liczyć na wypłatę pieniędzy?

Regulamin mówi o gruncie sportowym

- Na razie sprawdzamy, czy są podstawy. Mamy regulamin i on mówi, że wynik zawodów jest rozstrzygany na gruncie sportowym. Jeżeli protest został złożony w ten sam dzień, to jeszcze mamy obowiązek go sprawdzić. Bo w sumie równie dobrze my moglibyśmy zażądać zwrotów pieniędzy wypłaconych za awans Legii. Na razie badamy sprawę i wkrótce ogłosimy, co zrobimy w przypadku tych, którzy obstawili awans Celticu - mówi Mateusz Juroszek, prezes STS w wywiadzie dla serwisu natemat.pl.

Niektóre międzynarodowe firmy bukmacherskie niedługo po ogłoszeniu decyzji o walkowerze przez UEFA napisały na swoich Facebookach/Twitterach, że przy rozliczaniu zakładów będą uwzględniać tylko wynik, który padł na boisku.

Więcej o: