Przed piątkowym losowaniem półfinałów Ligi Mistrzów (relacja od godz. 12) Atletico będzie modliło się o jedno - żeby nie trafić na Chelsea. Jeśli trafi - prawdopodobnie przystąpi do dwumeczu bez swojego bramkarza.
21-letni Thibaut Courtois oficjalnie jest zawodnikiem klubu z Londynu, a w Atletico przebywa na wypożyczeniu. Choć przepisy UEFA nie zabraniają gry przeciwko swojemu klubowi, występ może zablokować klauzula w umowie podpisanej przez Chelsea i Atletico.
Według doniesień hiszpańskich i angielskich mediów, aby Courtois mógł zagrać z "The Blues", klub z Madrytu musiałby zapłacić za każdy z dwóch meczów 3 miliony euro. Choć Belg jest jednym z architektów sukcesów drużyny Diego Simeone w tym sezonie, na taki wydatek "Rojiblancos" raczej sobie nie pozwolą. - Jeśli trafimy na Chelsea, Courtois nie zagra. Nie stać nas na to - zapowiedział prezes Atletico Enrique Cerezo.
Pod nieobecność Courtoisa na boisko wybiegłby Daniel Aranzubia. 34-latek zagrał w tym sezonie w pięciu meczach. Puścił cztery gole, dwukrotnie zachował czyste konto. Dwa razy zespół z nim w składzie przegrał - z Almerią i Realem Madryt.