Liga Mistrzów. Barcelona w ćwierćfinale

Niespodzianki nie było. Barcelona wygrała 2:1 z Manchesterem City w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów i przypieczętowała awans do kolejnej rundy tych rozgrywek. Barcelona w ćwierćfinale Ligi Mistrzów zagra po raz siódmy z rzędu.

Barcelona przeważała przez całe spotkanie, gola strzeliła już w pierwszej połowie, ale sędzia trafienia Neymara nie uznał, bo jego zdaniem piłkarz był na pozycji spalonej. Jak pokazały telewizyjne powtórki, arbiter nie miał racji.

Na prawidłowego gola Katalończycy musieli czekać do 67. minuty. Fabregas podał między nogami Lescotta do Messiego, a ten spokojnie pokonał Harta. Było to jego ósmy gol w piątym meczu Ligi Mistrzów w tym sezonie.

Manchester City wyrównał w 89. minucie po trafieniu Kompanego po rzucie rożnym, ale już dwie minuty później Barcelona znów prowadziła. Iniesta fantastycznie zwiódł Joego Harta, odegrał do Daniego Alvesa, a Brazylijczyk huknął potężnie z kilku metrów. Piłka, zanim wpadła do bramki, odbiła się jeszcze od obrońców.

Manchester City, który w rewanżu musiał sobie radzić bez zawieszonego trenera Manuela Pellegriniego, tylko na początku drugiej połowy mógł zagrozić bramce gospodarzy. W 52. minucie Barcelonę przed utratą bramki fantastyczną paradą uratował Victor Valdes, który zatrzymał strzał Edina Dżeko. Trzy minuty później pozostawiony w polu karnym bez opieki Zabaleta fatalnie skiksował.

Od 78. minuty Manchester City grał w osłabieniu, po tym jak drugą żółtą kartką został ukarany Zabaleta.

Barcelona wygrała w dwumeczu 4:1 i pewnie awansowała do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W drugim środowym meczu PSG pokonało 2:1 Bayer Leverkusen i dopełniło formalności. W pierwszym meczu paryżanie zwyciężyli aż 4:0. We wtorek awans do ćwierćfinałów wywalczyli piłkarze Bayernu Monachium i Atletico Madryt.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS , na Androida i Windows Phone

Więcej o: