Szczęsny po meczu z Borussią: A kto powiedział, że podpisałem kontrakt?

- Takie mecze lubię najbardziej, zachowałem czyste konto - przyznał polski bramkarz przed kamerami NC+ po zwycięskim meczu z Borussią w Dortmundzie. Szczęsny nie potwierdził informacji podanych przez media, jakoby podpisał ze swoją drużyną nowy kontrakt.

Hitowy pojedynek Borussii z Arsenalem nie rozczarował. Po słabej pierwszej połowie i kapitalnej drugiej "Kanonierzy" zrewanżowali się za porażkę w Londynie i wygrali w Dortmundzie 1:0. Bramkę na wagę arcyważnych w kontekście awansu trzech punktów strzelił niezawodny Aaron Ramsey. Polski bramkarz był jednym z bohaterów spotkania - po zmianie stron wybronił dwa bardzo trudne strzały Reusa i Błaszczykowskiego.

- Zachowałem czyste konto, takie mecze lubię najbardziej - przyznał Szczęsny. Zapytany przez dziennikarza NC+ o nowy kontrakt (angielskie media donoszą, że polski bramkarz dostanie olbrzymią podwyżkę i będzie zarabiał 100 tys. funtów tygodniowo), odparł z uśmiechem na twarzy: - A kto powiedział, że podpisałem kontrakt? Wiążę przyszłość z Arsenalem, ale o kontrakcie na razie nie ma co mówić - dodał i wrócił do szatni.

Błaszczykowski: Nie możemy już sobie pozwolić na wpadkę

Polski pomocnik znowu wyszedł w pierwszym składzie Borussii. W pierwszej połowie był jedną z wyróżniających się postaci, na początku drugiej miał świetną okazję, by pokonać Szczęsnego. W 74. minucie zmienił go Aubameyang.

- Wydaje mi się, że pierwsze połowy mają to do siebie, że na boisku nie ma zbyt wiele miejsce. Staraliśmy się go szukać, ale ciężko było znaleźć lukę w defensywie. W drugiej wyglądało to trochę lepiej, bo było więcej miejsca. Mieliśmy sytuacje, ale ten mecz był taki jak w Londynie, tyle że w drugą stroną. Tu my prowadziliśmy grę, a Arsenal wygrał. Zostały dwa mecze, trzeba je wygrać - powiedział po meczu Błaszczykowski. - Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Liczy się tylko to, że zdobyliśmy dziś zero punktów. Nie możemy już sobie pozwolić na wpadkę - dodał.

Sytuacja Borussii w tabeli się skomplikowała, ale nie jest beznadziejna - dortmundczycy mają na koncie sześć punktów, Napoli i Arsenal po dziewięć. Jeśli wygrają dwa następne mecze - z Marsylią na wyjeździe i z Napoli u siebie - powinni awansować do 1/8 finału.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS , na Androida i Windows Phone

Więcej o: