Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Furtok: Lewandowski będzie gonił Warzychę

- Robert świetnie zwiódł obrońcę i posłał bombę nie do obrony dla bramkarza. Zdobył bardzo ważnego gola i będzie strzelał kolejne - mówi Jan Furtok. Były napastnik reprezentacji Polski komplementuje Roberta Lewandowskiego, który zapewnił Borussii Dortmund zwycięstwo 1:0 nad Ajaksem Amsterdam w 1. kolejce Ligi Mistrzów. - Życzę Robertowi, żeby już w tym sezonie pobił rekord Krzysztofa Warzychy, który w Champions League zdobył osiem goli - dodaje Furtok.

Gola na wagę zwycięstwa Borussii nad Ajaksem Lewandowski zdobył w 87. minucie. Po tej wygranej mistrzowie Niemiec zajmują drugie miejsce w tabeli grupy D. Prowadzi Real Madryt, który pokonał 3:2 Manchester City.

Trafienie Lewandowskiego niemieckie media nazywają "złotym" i uznają Polaka za bohatera meczu. Naszego napastnika chwali nawet dziennik "Der Westen", który kilka dni temu krytykował go za flirtowanie z Bayernem Monachium.

- Robert w najlepszy sposób odpowiedział tym, którzy twierdzili, że zamiast koncentrować się na zdobywaniu goli dla Borussii cały czas myśli o odejściu z niej - mówi Furtok.

Najlepszy polski strzelec w historii Bundesligi (Furtok zdobył w niemieckiej ekstraklasie aż 60 goli) jest przekonany, że Lewandowski w rozpoczętym niedawno sezonie będzie grał równie dobrze jak w poprzednim, w którym zdobył dla Borussii aż 30 bramek.

- W Dortmundzie Robert jest w formie od początku tego sezonu, w meczach reprezentacji nie prezentuje jeszcze tego, co powinien, ale myślę, że na październikowe spotkanie z Anglią będzie już w pełni przygotowany i wtedy też coś strzeli - przekonuje Furtok.

Były zawodnik m.in. Hamburga wierzy w kolejne trafienia Lewandowskiego, bo podkreśla, że 24-letni snajper jest zawodnikiem regularnym. - Robert będzie zdobywał kolejne gole, bo u napastników jest tak, że jak zaczną strzelać, to już strzelają przez jakiś czas, a on wysoką formę potrafi utrzymać naprawdę długo i gdy do niej dojdzie, to raczej się nie zacina - przekonuje Furtok.

Według byłego reprezentanta Polski o tym, że Lewandowski dochodzi już do swej optymalnej dyspozycji świadczy jego akcja, która dała Borussii zwycięstwo nad Ajaksem. - Ta sytuacja wcale nie była prosta. Robert świetnie zwiódł obrońcę, zachował zimną krew i posłał bombę nie do obrony dla bramkarza. To był naprawdę bardzo ładny i bardzo ważny gol. Po zwycięstwie nad Ajaksem, który jest przecież uznaną firmą, Borussia na pewno jest podbudowana i powalczy w meczach z Manchesterem oraz Realem - twierdzi Furtok.

Według wicekróla strzelców Bundesligi w sezonie 1990/1991 "Lewy" ma szanse zostać wkrótce najlepszym polskim snajperem Ligi Mistrzów. Na razie to miano należy do Krzysztofa Warzychy, który w barwach Panathinaikosu Ateny zdobył w Champions League osiem goli. Lewandowski ma na koncie dwa trafienia - pierwsze zanotował w ubiegłym sezonie, wpisując się na listę strzelców w przegranym przez Borussię 1:3 meczu z Olympiakosem.

- Robert na pewno będzie strzelał kolejne bramki. Już wyobrażam sobie, jak zdobywa je na słynnym Santiago Bernabeu - mówi Furtok. - Pobić rekord Warzychy już w tym sezonie będzie mu ciężko, ale gdyby Borussia awansowała z grupy, mogłoby się to Robertowi udać już teraz. Tego mu życzę - dodaje Furtok.

Ile bramek zdobędzie Robert Lewandowski w tej edycji Ligi Mistrzów?
Więcej o: