Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Liga Mistrzów. Angielska prasa po Chelsea - Barcelona: Perfekcja jest jednocześnie brzydka i piękna

"Jeśli zaparkowanie autobusu to zbrodnia, aresztujcie Chelsea i wyrzućcie klucz. Ale jesteśmy w prawdziwym świecie" - pisze po zwycięstwie 1:0 z Barceloną "The Independent". "Perfekcja stała się czymś brzydkim i zarazem pięknym", czytamy w "Guardianie". Angielska prasa szczególnie wychwala po meczu Didiera Drogbę.

"Messi i spółka pokonani genialnym planem obronnym Chelsea" - pisze "The Independent".

"Jeśli zaparkowanie autobusu to zbrodnia, aresztujcie Chelsea i wyrzućcie klucz. Tyle że w prawdziwym świecie to zespół Roberta Di Mattea ma cenne jednobramkowe prowadzenie", czytamy w dzienniku.

"Chelsea była zdyscyplinowana, ciężko i uparcie pracująca, a także, tak, czasem uśmiechał się do niej los, ale jeśli ktoś ma pokonać Barcelonę, to musi mieć szczęście", jak czytamy dalej. "W idealnym świecie dałoby się grać z Barceloną podanie za podanie i gol za gol, ale mierzenie się z Barceloną może być onieśmielającym przeciwnika przeżyciem".

"Chelsea zagrała na wyjątkowym poziomie zorganizowania, wspólnoty i uporządkowania" - wtóruje "Guardian". "Barcelonie udawało się wszystko poza strzeleniem gola. Chelsea przetrwała coś niesamowicie wyczerpującego. Mimo całej swojej dominacji, to nie była jednak noc, w którą Barcelona wznosi się na wyżyny a Messi jeśli błyszczał, to sporadycznie".

Publicysta "Guardiana" Dominic Fifield pisze na blogu, że w wykonaniu Chelsea "perfekcja stała się czymś brzydkim, a zarazem pięknym" i zauważa, że do tego meczu Leo Messi przystępował z 63 bramkami na koncie, czyli o jednym golem mniej, niż cała pierwsza jedenastka "The Blues" razem wzięta.

Spora część angielskiej prasy skupia się na wychwalaniu Drogby, który jest dla niej absolutnym bohaterem meczu.

"Drog obejmuje prowadzenie" - pisze "Daily Mail". "Przez większą część meczu nurkował i odgrywał sceny, ale pozbierał się i przemienił w zabójcę gigantów" - czytamy.

Co myśli Lampard? Rozśmiesz nas i zgarnij nagrody!

 

"To nie było coś, co nazywają piłką nożną", pisze jeszcze "DM", ale dodaje, że "mieliśmy kilka niesamowitych występów indywidualnych. Ashley Cole był fantastyczny. Podobnie John Terry, Gary Cahill czy Ramires".

"The Sun" również nie ustaje w zachwytach co do Drogby. Wszystkie tytuły są jednak zgodne - Chelsea osiągnęła niesamowity rezultat, ale wcale nie jest jedną nogą w finale. Awans jest nadal bardzo odległy.

Wystarczyła jedna akcja. Barcelona pokonana ?