Liga Mistrzów. Dawid chce awansu, Goliat się boi

Bayernowi kibicuje od dziecka, przez dziewięć lat wychowywał piłkarzy, którzy podrywają z trybun kibiców w Monachium. W środę Heiko Vogel pracuje w Basel i marzy mu się awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Relacja na Sport.pl od 20.45.

Redaktor to dopiero jest kibic! Poznaj nas na profilu Facebook/Sportpl ?

Jesienią na Old Trafford drużyna z Bazylei strzeliła trzy gole Manchesterowi United, a w rewanżu pokonała mistrzów Anglii i skazała na występy w Lidze Europejskiej. Takiej sensacji Liga Mistrzów nie widziała od lat.

Nikt się nie spodziewał, że mierzące w czwarty Puchar Europy "Czerwone Diabły" wyeliminuje zespół pełen młodych piłkarzy, zarządzany przez trenerskiego żółtodzioba (Vogel w listopadzie skończy 37 lat, w fazie pucharowej młodszy jest tylko André Villas-Boas z Chelsea - 35). O przypadku nie ma jednak mowy.

Dwa lata temu reprezentacja Szwajcarii wygrała mundial 17-latków. Pokonała Brazylię, Niemcy i Włochy. Latem zajęła drugie miejsce na mistrzostwach Europy piłkarzy o cztery lata starszych. W finale przegrała z fantastyczną Hiszpanią mającą w składzie złotych medalistów seniorskiego mundialu. Na pierwszy turniej pojechało pięciu, na drugi - czterech piłkarzy Bazylei. Gwiazdą młodzieżowych ME był uważany za najzdolniejszego szwajcarskiego zawodnika Xherdan Shaqiri.

21-letni skrzydłowy w eliminacjach Euro 2012 strzelił gola Anglikom na Wembley, w meczu z MU miał dwie asysty. Latem przeprowadzi się do Bayernu, monachijczycy zapłacili za niego 12 mln euro.

Od dziecka kibicujący Bayernowi Vogel przez kontuzję przestał kopać piłkę, gdy był w wieku Shaqiriego. Poszedł na studia i pracował z juniorami Bayernu. Zaczynał od dziewięcioletnich dzieci, a kończył na siedemnastolatkach. Uczył Thomasa Müllera, Philippa Lahma, Holgera Badstubera i Diego Contento. Gdy nie trenował, przeczesywał okoliczne podwórka. Dzięki niemu treningi w Monachium zaczęli David Alaba i Toni Kroos.

Bayern opuścił w 2007 r., był asystentem Thorstena Finka w drugoligowym Ingolstadt, a później w Basel. Gdy w październiku pryncypał przeprowadził się do Hamburger SV, zajął jego miejsce. W kilka miesięcy stał się bohaterem. Basel prowadzi w lidze i ma sześć punktów przewagi nad Young Boys. Jest pierwszym szwajcarskim klubem, który dobił do fazy pucharowej LM.

- Czeka nas jeszcze trudniejsze zadanie niż z Manchesterem United. Jeszcze raz Dawid, zmierzy się z Goliatem. Ale nie chodzi nam tylko o to, by ładnie grać. Naszym celem jest awans do ćwierćfinału - mówi Vogel.

Bayern na początku sezonu wydawał się drużyną, która może nawet dobić do zaplanowanego w Monachium finału. W Bundeslidze nie stracił gola w ośmiu kolejkach z rzędu, w LM bił Manchester City. Z ostatnich pięciu meczów wygrał jednak tylko dwa, w sobotę zremisował ze słabiutkim Freiburgiem.

Jedni kryzys tłumaczą brakiem defensywnego pomocnika Bastiana Schweinsteigera, który leczy kostkę, inni jak honorowy prezydent klubu Franz Beckenbauer narzekają na egoistycznego Arjena Robbena. Holenderski skrzydłowy ostatnie mecze zaczynał na ławce, nie wiadomo, czy dziś się z niej podniesie. - Słyszymy już dzwonek alarmowy. Jeśli szybko nie poprawimy gry, to będzie bardzo nieudany sezon - mówi dyrektor sportowy Christian Nerlinger, a Karl-Heinz Rummenigge przestrzega, by piłkarze nie popełnili błędu MU, który przeciwnika zlekceważył.

Vogel zwycięzcą będzie niezależnie od wyniku. Do ćwierćfinału awansuje albo jego drużyna, albo wychowani przez niego piłkarze.

Tak bankrutują wielkie piłkarskie kluby. Glasgow Rangers nie są pierwsi ani ostatni ?

Więcej o: