Liga Mistrzów. Manchester? W czwartek na Channel 5

Ubiegłoroczny finalista Ligi Mistrzów Manchester United odpadł z rozgrywek już w fazie grupowej i teraz czekają go spotkania w Lidze Europejskiej, którą w Wielkiej Brytanii pokazuje średnio popularna prywatna telewizja Channel 5. Właśnie ten aspekt szczególnie upodobała sobie brytyjska prasa, by szydzić z podopiecznych Aleksa Fergusona.

Co redaktorzy robią w pracy, gdy nie piszą? Sprawdź na Facebook/Sportpl ?

Z Ligi Mistrzów odpadł nie tylko Manchester United, ale też Manchester City. To sensacje, jakich nie było bardzo dawno. Mistrz i aktualny lider ligi angielskiej nie weszły do fazy pucharowej i czekają ich mecze w Lidze Europejskiej. Manchesteru City nie ocaliło zwycięstwo nad Bayernem 2:0 , United sensacyjnie przegrało w Bazylei 1:2. Do awansu "Czerwonym Diabłom" wystarczał remis.

O ile fani City złudzenia mogli stracić wcześniej, o tyle kibice sąsiadów przeżyli niewiarygodny koszmar. Manchester United cztery razy w ostatnich pięciu latach dobijał do półfinału, raz Ligę Mistrzów wygrał, dwukrotnie uległ tylko fenomenalnej Barcelonie. W tym sezonie uchodził za głównego obok gigantów hiszpańskich - drugi to Real Madryt - faworyta Champions League.

Czytaj więcej o klęsce Manchesterów

Brytyjska prasa jest w szoku. Nie potrafi pogodzić się z porażkami, czuje się oszukana i reaguje ze złośliwością zdradzonego człowieka.

"United i City wyrzucone z Ligi Mistrzów! Teraz czeka ich upokarzająca gra w czwartkowe wieczory w Channel 5" - pisze "Daily Mail". Dziennik nawiązuje do faktu, że Channel 5 to telewizja znaczniej mniej popularna niż ITV1 czy Sky Sports, które pokazują Ligę Mistrzów. Największą oglądalność Liga Europejska zanotowała na tej stacji podczas meczu Tottenham - Shamrock. Widziało go 1 mln 700 tys. widzów, co w porównaniu z "ligomistrzową" średnią na innych kanałach oscylującą w granicach 3,3 mln wypada dość blado.

"Daily Mail" nazywa porażkę Manchesteru United upokarzającą, pisze o gorzkiej pigułce cierpienia, którą musi przełknąć Alex Ferguson.

Sir Alex winien klęski w LM. Teraz MU szybko odpadnie z LE?

W podobnym tonie wydarzenia środowej nocy relacjonują dziennikarze "The Sun". "Czwartek wieczorem... Channel 5" - tytułują relację. "Zamiast cieszyć się ze spotkań w fazie pucharowej, "Czerwone Diabły" muszą przyzwyczaić się do slumsów w Lidze Europejskiej w czwartek wieczorem i grania ligowych meczów w niedzielę" - czytamy. Dziennikarze "The Sun" posuwają się o krok dalej niż pozostałe media - na stronie głównej zadają pytanie, czy Ferguson wciąż ma siłę, by stawić czoła problemom w szatni United.

"Największe poniżenie Fergusona" - pisze "Daily Mirror". Mecz w Bazylei nazywa katastrofalnym i przypomina, że jeszcze niedawno fani Manchesteru nabijali się z Liverpoolu, że ten nie gra w Lidze Mistrzów, a teraz sami będą musieli oglądać swoich podopiecznych na peryferiach europejskiej piłki. W ciągu 17 lat tylko trzy razy Manchester United nie wyszedł z grupy, ostatni raz w 2005 roku, ale to tegoroczna klęska jest bardziej upokarzająca - piszą dziennikarze.

"Manchester wyrzucony przez Basel" - dość spokojnie oznajmia "Guardian". Dziennik pisze o zmniejszeniu prestiżu Premier League po odpadnięciu z Ligi Mistrzów dwóch czołowych drużyn ligi. Podopiecznym Fergusona wytyka indolencję w ataku, chwali za to Szwajcarów, którzy nie grali wyśmienicie, ale potrafili zneutralizować najgroźniejsze bronie rywala. "Guardian" opisuje niedowierzanie, jakie malowało się na twarzach pokonanych po meczu. Przedstawia Wayne'a Rooneya, który był tak cichy, że mógłby przekonać wszystkich, że tak naprawdę jest bardzo łagodnym człowiekiem.

Gwiazdki Barcelony plus dwóch starszych. Kto ograł BATE 4:0 w Lidze Mistrzów [ZDJĘCIA]

Więcej o: