Liga Mistrzów. Borussia wyrwała remis

Zespół Łukasza Piszczka i Roberta Lewandowskiego atakował przez cały mecz, ale dopiero w końcówce strzelił gola i zremisował z Arsenalem Wojciecha Szczęsnego 1:1. W hicie kolejki Barcelona zremisowała z Milanem 2:2

Zczuba.tv: Wtorkowe bramki Ligi Mistrzów ?

Kilka tygodni temu Lewandowski mówił, że brak doświadczenia nie będzie problem drużyny z Dortmundu w LM. Przypominał, że w poprzednim sezonie nikt nie dawał szans gołowąsom w lidze niemieckiej, a oni w pięknym stylu zdobyli mistrzostwo kraju. Tak młody zespół tytułu w Bundeslidze nigdy nie zdobył.

Fazę grupową Borussia zaczęła jednak od remisu właśnie przez brak dojrzałości. Od początku w Dortmundzie nacierała na bramkę Szczęsnego, ale szanse marnowali Shinji Kagawa i Kevin Großkreutz. Po akcji Lewandowskiego lecącą do bramki piłkę wybił Bacary Sagna. Gracze Borussii bez problemu budowali akcje, bo fatalnie grała wciąż poznająca się obrona londyńczyków. Kupiony dwa tygodnie temu Per Mertesacker i jego partner Laurent Koscielny zostawiali rywalom mnóstwo miejsca, nie zawsze razem przesuwali się do przodu, przez co ofensywni gracze z Dortmundu uciekali ze spalonego. Szans gospodarze jednak nie wykorzystali.

Piłkarze Arsenalu niewiele lepiej grali także pod polem karnym rywala. Rzadko do niego dobiegali, pierwszy strzał oddali po pół godzinie. Ich akcje rzadko były wypracowane, najczęściej wynikały z błędów rywali. Mylił się stoper Neven Subotić i defensywny pomocnik Sebastian Kehl. Gdy piłkarze Arsenalu przejęli jego pierwsze podanie w poprzek boiska, konsekwencji nie było. Po drugim błędzie bramkę zdobył Robin van Persie. Był to jeden z dwóch celnych strzałów londyńczyków w meczu.

W Borussii zawiódł Kehl, 30-latek, który grał na dwóch mundialach, a w LM debiutował w 2002 r. Młoda gwiazda Borussii Mario Götze miała wtedy 10 lat.

Po przerwie atakowali już wyłącznie gospodarze. Skupiony na defensywie Arsenal długo zatrzymywał ich ataki, zwycięstwo stracił dopiero na dwie minuty przed końcem. Bezradnego Szczęsnego pokonał rezerwowy Ivan Perisic.

Arsenal tylko zremisował i znów zagrał słabo. Gdyby we wtorek zmierzył się z zespołem europejskiej czołówki, nie miałby szans nawet na punkt. Borussia, choć jej akcje świetnie się ogląda, jeszcze taką drużyną nie jest, ale wydaje się, że może osiągnąć w tym sezonie więcej od londyńczyków.

Więcej na pewno potrafią już Lewawandowski i Piszczek. Polacy z Dortmundu pokazali, że dorośli do prestiżowych rozgrywek. Piszczek często pomagał w atakach, dokładnie dośrodkowywał. Znów okazało się, że w klubie gra o klasę lepiej niż w kadrze. Lewandowski pracował równie ciężko jak tydzień temu, w sparingu reprezentacji z Niemcami. Na ostatnie 20 minut wszedł Jakub Błaszczykowski i grał poprawnie. Londyńczyków w końcówce ratował Szczęsny.

Liga Mistrzów. Jak Borussia z Arsenalem zremisowała (ZDJĘCIA)

Więcej o: