Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

PZPN już nie chce zawodowych sędziów

PZPN w tajemnicy przygotowuje reformę systemu pracy sędziów. Chce obciąć arbitrom pensje i odejść od zawodowstwa.

Profesjonalizm wprowadzany jest w polskiej piłce od kilku lat. Dziś jest sześciu głównych i dziesięciu liniowych profesjonalnych arbitrów. Tylko w ekstraklasie powinno ich być trzy razy więcej.

- Nie mogę mówić o konkretach. Powiem tylko, że jeżeli wszystko się uda, reforma wejdzie w życie już od nowego sezonu - mówi szef PZPN-owskiego Kolegium Sędziów Janusz Eksztajn.

Główne zmiany będą dwie. Powiększona zostanie lista tzw. stałych arbitrów, ale ostro w dół pójdą stawki (dziś zawodowy główny zarabia 12 tys. zł miesięcznie, liniowy - 10 tys. zł) oraz zostanie dopuszczona możliwość zarabiania przez arbitrów poza boiskiem. - To oznacza powrót do epoki arbitrów policjantów, właścicieli firm itd - mówi jeden z profesjonalistów.

Arbitrom zatrudnionym przez PZPN ta wizja się nie podoba. Zawsze wysuwali argument, że dobry sędzia to taki, który może w 100 proc. poświęcić się podnoszeniu kwalifikacji: szkolić się, przygotowywać formę fizyczną, godzinami oglądać powtórki. - Jeżeli będę musiał pracować zawodowo, aby utrzymać rodzinę, nie będę w weekend odpowiednio przygotowany do prowadzenia meczów - twierdzi jeden z nich.

Eksztajn odmawia szczegółowego wyjaśnienia sprawy, nie ukrywa jednak, że przyczyną jest brak pieniędzy. - Nie starczy nam na wypłaty dla takiej liczby arbitrów, która zapewniłaby sprawne sędziowanie w lidze - mówi tylko.

PZPN od ostatniego zatwierdzenia budżetu tnie niemal wszystkie wydatki, na gwałt szukając oszczędności. Akurat na 16 sędziów ekstraklasy nie wydawał ani złotówki - całość (3,5 mln zł za sezon) pokrywała ligowa spółka, ale nie chce wydać więcej. Związek z kolei nie ma zamiaru z własnej kieszeni zapłacić za rozszerzenie składu sędziów.

Ekstraklasa oficjalnie o problemie nie wie. - Nie dostaliśmy żadnego zawiadomienia z PZPN, jakoby związek przygotowywał reformę systemu sędziowskiego - wyjaśnia Adrian Skubis, rzecznik Ekstraklasy SA. Nieformalne rozmowy między obiema organizacjami jednak trwają, a projekt zmian systemowych czeka na zatwierdzenie przez zarząd PZPN.

I tak się raczej stanie. Zwiększenie puli przekazywanej do PZPN na sędziów przez Ekstraklasę jest mało prawdopodobne, skoro na razie sama nie ma zapewnionego źródła finansowania. Wciąż nie sprzedała praw telewizyjnych do ligi na najbliższy sezon.

100 tys. zł. odzyskał od PZPN Ruch Chorzów ?

Więcej o: