Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Emocjonująca Ekstraklasa, czyli - ale ta nasza liga kolorowa!

Rekordy strzelonych goli (26 w 14. kolejce) i frekwencji na stadionach (93 tys.), nieustająco świetna forma lidera z Białegostoku - liga piłkarska dostarcza coraz więcej emocji. Aż żal, że za dwa tygodnie zaśnie na zimę.

Wszystkie akcje polskiej ligi na Ekstraklasa.tv ?

 

Mistrzem półmetka już na pewno zostanie rewelacyjna Jagiellonia. Czy będzie również mistrzem jesieni - okaże się być może dopiero po rozegraniu awansem jednej kolejki rewanżowej. Nie powinna mieć z tym najmniejszego problemu - potrzebuje raptem dwóch punktów, a jej dwaj ostatni rywale nie należą do mocarzy (Ruch i Śląsk).

Wielka trójka polskiej ligi wigoru nie odzyskuje, ale punkty gromadzi. Wisła Kraków i Legia Warszawa wspięły się już na podium, coraz wyżej podnosi też głowę solidnie poturbowany przez rywali na początku rozgrywek Lech. Mistrz z Poznania wygrał drugi kolejny mecz.

Te trzy kluby pierwszy raz w tym sezonie zagrały w jednej kolejce na własnym stadionie. A ponieważ mają największe obiekty, padł frekwencyjny rekord. Nie pękła magiczna granica 100 tys. widzów, ale 93 tys. oznacza pobicie poprzedniego najlepszego osiągnięcia (z poprzedniej kolejki) o ponad 10 tys. Przeciętnie niemal 12 tys. widzów na meczu ekstraklasy to wynik, z którym można się już pokazać w czołowej w tej klasyfikacji dziesiątce lig w Europie.

Weekend był wyjątkowy z jeszcze jednego powodu - wszystkie mecze wygrali gospodarze. Ostatnie takie wydarzenie miało miejsce w ekstraklasie przed sześcioma laty. A tabela wciąż płaska jak naleśnik. Krakowskiego wicelidera od siódmego Górnika Zabrze dzielą ledwie dwa punkty.

 

Wszystko o 14. kolejce Ekstraklasy

Więcej o: