Ekstraklasa. Polonia B. - Lechia 1:1. Buzała uratował punkt

Jeden błąd środkowych obrońców Polonii wystarczył, żeby słabo grająca Lechia wywiozła z Bytomia punkt. Po fatalnej stracie piłki przez Jareckiego, Pietrowski dokładnie dograł do Buzały, a ten zapewnił swojemu zespołowi drugi w tym sezonie remis.

Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł!

 

Zobacz skrót meczu na Ekstraklasa.tv

Od początku meczu odważniej atakował zespół gości. Problemy bytomianom sprawiał dynamiczny Paweł Buzała, groźny był też Ivans Lukjanovs. Gospodarze przetrzymali jednak napór piłkarzy Tomasza Kafarskiego i odważniej ruszyli do przodu.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Pierwszy strzał Szymona Sawali obronił jeszcze Paweł Kapsa, drugi był minimalnie niecelny. Przy trzeciej próbie piłkarz Polonii Bytom był już bezbłędny. Po dokładnym dośrodkowaniu Macieja Bykowskiego, strzałem głową nie dał bramkarzowi Lechii żadnych szans i do przerwy prowadzili gospodarze.

Druga połowa meczu toczyła się w dość niskim tempie, i choć w Bytomiu było bardzo gorąco, upał nie może do końca tłumaczyć ospałości piłkarzy.

W tropikalnych warunkach lepiej radzili sobie gospodarze, którzy za sprawą Grzegorza Podstawka i Szymona Sawali stwarzali groźniejsze sytuacje. Trener Lechii robił co mógł, wprowadzając na boisko aż trzech ofensywnych piłkarzy, ale obraz gry długo się nie zmieniał.

Kiedy kibice Polonii dopisywali swojej drużynie pierwsze trzy punkty w tym sezonie, zagapili się bytomscy stoperzy. Osamotniony w polu karnym Buzała wykorzystał dokładne dogranie Pietrowskiego i zagwarantował słabo grającej Lechii punkt.

Kto z kim i kiedy - zobacz terminarz kolejki ?

Więcej o: