Ekstraklasa. Jagiellonia - GKS 3:1. Weterani wciąż w gazie

Tomasz Frankowski dwie, Marcin Żewłakow jedną - oto bilans bramek weteranów w sobotnim spotkaniu pomiędzy Jagiellonią i GKS-em Bełchatów. Najstarsi zawodnicy w swoich drużynach wciąż dają przykład młodszym kolegom, którzy z całych sił próbują naśladować swoich idoli. Jeden z nich - Maciej Makuszewski, poszedł w ślady popularnego Franka i w stylu 36-latka ustalił wynik meczu.

Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł!

Niesamowity upał jaki przywitał piłkarzy obu drużyn na stadionie przy ulicy - nomen omen - Słonecznej, nie pozwolił Jagiellonii i GKS-owi na stworzenie wielkiego widowiska. Początek meczu należał do piłkarzy trenera Bartoszka - w pierwszych 60 sekundach zawodów bełchatowianie dwukrotnie celnie uderzyli na bramkę gospodarzy. Sandomierski nie dał się jednak zaskoczyć.

W kolejnych minutach Jagiellonia powoli przejmowała inicjatywę. Bardzo żywiołowe skrzydła gospodarzy, na których szaleli Kupisz i Grosicki, tworzyły najgroźniejsze sytuacje pod bramką Sapeli. W 20. minucie meczu Tomasz Kupisz minął na lewej stronie Tanevskiego, wpadł w pole karne, gdzie był faulowany przez Barana. Jedenastkę na bramkę zamienił Tomasz Frankowski.

10 minut później znów w głównej roli wystąpił najlepszy snajper Jagiellonii. Prawą flanką pognał Grosicki, zwiódł Jacka Popka i dośrodkował w pole karne. Tam wydawało się, źe Tanevski kontroluje tor lotu piłki i wybije futbolówkę zażegnując niebezpieczeństwo. Niestety dla drużyny GKS, były obrońca Lecha zagapił się i dał wyprzedzić Tomaszowi Frankowskiemu. "Łowca bramek" huknął z pierwszej piłki - mocno, pod poprzeczkę, nie dając szans na interwencję Łukaszowi Sapeli.

Bełchatowian stać było jedynie na bramkę kontaktową. Pod koniec pierwszej połowy olbrzymi błąd w polu karnym popełnił Skerla, który minął się z wyrzuconą z autu piłką. Do futbolówki dopadł Marcin Żewłakow i spokojnym, plasowanym strzałem dał radość swojej drużynie.

W drugiej połowie przeważali gracze trenera Bartoszka, ale to Jagiellonia dopisała do swojego konta kolejnego gola. W 77. minucie kapitalnym podaniem popisał się Alexis, który 50-metrowym crossem wypuścił w bój młodego Makuszewskiego. Rezerwowy piłkarz gospodarzy pomknął w stronę bramki, pozostawił w tyle Popka i bardzo mocnym strzałem pokonał Sapelę.

W 90. minucie meczu Frankowski stanął przed okazją strzelenia swojej trzeciej bramki w meczu. Grosicki znakomicie podał do niepilnowanego kolegi, Frankowski stanął oko w oko z Sapelą ale bramkarz gości okazał się sprytniejszy od samego "Franka" - najlepszego gracza meczu.

To inauguracyjne zwycięstwo Jagiellonii w tym sezonie, natomiast ekipa GKS po raz pierwszy zaznała goryczy porażki za kadencji Macieja Bartoszka.

Skrót meczu Jagiellonii z GKS na Ekstraklasa.tv

Więcej o: