Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Menedżer Bueno: Daniel na pewno w Odrze już nie zagra

- Odra Wodzisław nie dotrzymała warunków kontraktu zawodnika, dlatego na gruncie prawa traci on ważność - informuje Matteo Ambrosini, szwajcarski menedżer brazylijskiego napastnika.

Przed sobotnim meczem z Piastem Gliwice, inaugurującym pierwszoligowe rozgrywki, piłkarz Odry spakował walizki, zdał klucze z wynajmowanego mieszkania i bez uprzedzenia działaczy klubu opuścił Wodzisław. Napastnik, który w minionych rozgrywkach w ekstraklasie strzelił dla Odry sześć goli, po degradacji zamierzał - podobnie jak większość graczy z byłej kadry - odejść z klubu. Podkreślał, że nie uśmiecha mu się gra w I lidze.

Problem w tym, że jego kontrakt obowiązywał jeszcze przez dwa lata. Działaczom Odry, którzy po sezonie ostro cięli płace, nie było na rękę dalsze utrzymywanie piłkarza zarabiającego ponad 20 tys. zł. Potencjalnych nabywców Brazylijczyka odstraszała jednak kwota odstępnego zapisana w jego kontrakcie, która opiewała na 800 tys. euro. Wstępne zainteresowanie graczem Odry wyrażał prezes Polonii Warszawa, ale transakcja nie doszła do skutku.

Bueno tylko częściowo przepracował okres przygotowawczy z Odrą, bowiem z urlopu wrócił dwa tygodnie po rozpoczęciu treningów przez Odrę. Mimo to wydawało się, że pozostanie w klubie z Bogumińskiej. Aż do zeszłego piątku...

- Jego menedżer podrzucił mu pomysł, że jest wolnym zawodnikiem, bo zalegamy mu z trzema pensjami. Wysłaliśmy propozycję rozłożenia tych płatności na raty i zawarcia ugody, ale nas ignorowano. My jako klub go zawieszamy, o czym pisemnie poinformujemy PZPN. Myślę, że zarówno piłkarz, jak i jego doradcy mają świadomość, że nałożyliśmy na niego kary za opóźnienie w treningach. Do tego dochodzi jeszcze nieobecność na meczu ligowym - mówi prezes Odry Dariusz Kozielski.

Szwajcarski menedżer Bueno widzi sprawę zupełnie inaczej. - Próbowaliśmy po przyjacielsku dogadać się z Odrą w kwestii spłaty zaległości wobec zawodnika. Daliśmy jej mnóstwo czasu na wyprostowanie całej sytuacji. Skoro nie wywiązała się z zapisów kontraktu, sprawą zajął się nasz prawnik, który kiedyś pracował dla FIFA. Na gruncie prawa Daniel jest wolnym piłkarzem, dlatego szukamy dla niego nowego klubu. Jesteśmy przygotowani na to, że sprawa znajdzie swój finał w PZPN-ie - twierdzi Ambrosini. Jemu też Odra zalega jeszcze 90 tys. euro z tytułu prowizji za transfer. Bueno obecnie przebywa w Krakowie. - Wkrótce wylatuje do Brazylii. Nie ma żadnych szans na to, by zagrał jeszcze w Odrze - przekonuje agent.